Menedżer Boltonu Wanderers, Gary Megson(na zdj.) oskarżył Roba Stylesa o przyznanie nieprawidłowego karnego dla Manchesteru United, po którym gospodarze objęli prowadzenie. Cristiano Ronaldo wykorzystał ‘11’, a zwycięstwo w 77. minucie przypieczętował Wayne Rooney.
- Gdy Rob Styles zagwizdał pomyślałem, że zamierza ukarać Ronaldo za nurkowanie. Moje myśli były takie same jak każdego na stadionie, z wyjątkiem jednego człowieka. Gdy zobaczy to jeszcze raz, będzie miał taką samą opinię. – powiedział Megson.
- Trochę za dużo byłoby powiedziane, jeśli powiedziałbym, że to kosztowało nas mecz, ponieważ oni mieli dużo swobody i szanse na zdobycie gola. Ale było 0:0 i czuliśmy się dobrze. Po bramce musieliśmy zmienić styl, przez co gra się otworzyła, a to sprzyja najlepszym drużynom na świecie. – kończy boss Boltonu.
źródło:angielskapilka.com
|
Manchester United pokonał na Old Trafford Bolton Wanderers 2:0. Obie bramki padły w drugiej połowie i były dziełem Cristiano Ronaldo oraz Wayne’a Rooney’a. 17 minut w barwach Kłusaków zagrał Ebi Smolarek, lecz był niewidoczny.
Ebi Smolarek usiadł tylko na ławce rezerwowych, a z kolei na ławce Man Utd zasiadł Wayne Rooney i atak gospodarzy tworzyli: Carlos Tevez oraz Dimitar Berbatov.
Pierwszy celny strzał oddał w drugiej minucie Kevin Nolan, ale Edwin Van der Sar nie dał się pokonać. Kilka minut później ponownie szansę miał jeden z zawodników Boltonu. Tym razem Johan Elmander, ale i tym razem nie dał się pokonać holenderski bramkarz.
Wreszcie w 13. minucie swoją okazję mieli gospodarze. Darren Fletcher dośrodkował w pole karne, tam do strzału głową doszedł Dimitar Berbatov. Jussi Jaaskelainen nie dał się jednak pokonać. Chwilę później Carlos Tevez uderzył z dystansu, Jaaskelainen wybił piłkę przed siebie, lecz Park źle dołożył nogę i gol nie padł.
W 41. minucie powinna paść bramka dla Boltonu Wanderers. Prawą flanką popędził Steinsson. Dośrodkował w pole karne i futbolówka spadła pod nogi Fabrice’a Muamby, który mając przed sobą tylko Van der Sara strzelił obok bramki.
4 minuty po zmianie stron mogła paść bramka dla Man Utd. Płaski strzał oddał Cristiano Ronaldo i futbolówka wylądowała na słupku bramki Boltonu. W 60. minucie Muamba wybił piłkę w polu karnym Ronaldo, ale sędzia niesłusznie wskazał na “wapno”. Do piłki podszedł sam Portugalczyk i zdobył bramkę dla MU.
W 74. minucie na boisku pojawił się Ebi Smolarek, ale 3 minuty później bramkę zdobyli gospodarze. Cristiano Ronaldo zagrał futbolówkę piętą do Wayne’a Rooney. Anglik zamarkował strzał, a po chwili umieścił piłkę w siatce Boltonu. 2:0 dla Man Utd i takim też wynikiem zakończył się ten mecz, chociaż w końcówce Czerwone Diabły miały jeszcze okazje na podwyższenie wyniku.
Manchester United - Bolton Wanderers 2:0 (0:0)
1:0 Ronaldo (k.) 60′
2:0 Rooney 77′
Man Utd: Edwin VAN DER SAR, Gary NEVILLE, Rio FERDINAND, Nemanja VIDIC, Patrice EVRA, Crstiano RONALDO (81′ NANI), Darren FLETCHER, ANDERSON (71′ Paul SCHOLES), Ji-Sung PARK, Carlos TEVEZ (71′ Wayne ROONEY), Dimitar BERBATOV
Bolton: Jussi JAASKELAINEN, Gretar STEINSSON, Gary CAHILL, Andy O`BRIEN, Jlloyd SAMUEL, Kevin DAVIES (ż), Gavin MCCANN (ż), Fabrice MUMABA, Ricardo GARDNER (73′ Euzebiusz SMOLAREK), Johan ELMANDER (ż) (67′ Ricardo VAZ TE)
SĘDZIA: Rob STYLES
WIDZÓW: 75 484
źródło:anglia.goal.pl
|
Euzebiusz Smolarek nie chce rozmawiać z dziennikarzami w języku polskim. Piłkarz Boltonu odmówił udzielenia wywiadu dziennikarzowi Polsat News w trakcie konferencji prasowej - napisał na swoim blogu Michał Pol z “Gazety Wyborczej”.
Zacytujemy fragment:
“Ebi w Boltonie zignorował pytania po polsku. Kiedy Kuba Górski z Polsat News zadał pierwsze, Smolarek odparł: - Rozmawiam tylko po angielsku.
- Dlaczego?
- Bo jestem teraz w Anglii.
- Ale jesteś reprezentantem Polski, więc mógłbyś coś powiedzieć do swoich kibiców.
- Jak przyjadę do Polski, to będę rozmawiał po polsku”
Smolarek nie rozmawia z polskimi dziennikarzami od czasu zakończenia Euro 2008. W dodatku niejasne są jego relacje z Leo Beenhakkerem. W trakcie ostatniego meczu polskiej reprezentacji Ebi po zdobyciu gola zasugerował trenerowi, żeby ściągnął go z boiska, skoro w poprzednich meczach trzymał na ławce rezerwowych.
źródło:wp.pl
|
W najbliższą sobotę, 27 września 2008 r. na stadionie Old Trafford spotkają się w derbach Wielkiego Manchesteru ekipy Manchesteru Utd. oraz Boltonu Wanderers. Będzie to dopiero drugi mecz ManU. na własnym boisku.
Drużyna mistrza Anglii zjamuje aktualnie odległe, piętnaste miejsce, wyprzedzając swych najbliższych rywali zaledwie o jeden punkt, mając jednak rozegrany o jeden mecz mniej.
Bolton, z czterema punktami, zgromadzonymi w pięciu do tej pory rozegranych spotkaniach zajmuje szesnastą lokatę.
Biorąc jednak pod uwagę potencjał obu drużyn, aktualna pozycja w tabeli nie ma najmniejszego znaczenia. Bezwzględnym faworytem pozostaje ekipa Red Devils.
Podopieczni sir Alexa Fergusona zgromadzili dokładnie taką samą ilość punktów, jaką na podobnym etapie posiadali w zeszłym sezonie.
Bolton nie wygrał jeszcze ani razu na wyjeździe, lecz i tak w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego sezonu, posiada korzystniejszy bilans punktowy (jeden punkt więcej). Podopiecznych managera Gary’ego Megsona czeka jednak bardzo ciężkie zadanie zdobycia na Old Trafford choćby jednego „oczka”. „Kłusaki” bowiem straciły do tej pory w bezpośrednich pojedynkach z ManU. najwięcej punktów (41) oraz bramek (42) ze wszystkich drużyn Premier League.
Mistrzowie Anglii mają więc wielką szansę pokonania Boltonu na własnym boisku po raz szósty z rzędu. Gościom, sztuka wywiezienia kompletu punktów z Theatre of Dreams udała się ostatni raz 11 września 2002 r., kiedy po bramce Kevina Nolana Bolton wygrał 1:0.
Wiele będzie zależało od rezultatu pierwszych minut spotkania. W obecnym sezonie Manchester Utd. zdobył bowiem wszystkie swe bramki w pierwszych połowach spotkań, w drugich nie „dorzucając” ani jednego trafienia! Bolton natomiast tracił średnio w każdym meczu jedną bramkę.
Natomiast w klasyfikacji „kartkowej”, poprzedni sezon był dużo korzystniejszy dla Boltonu. Był on bowiem jedyną ekipą, której nie pokazano ani jednego czerwonego kartonika! ManU. pobił za to wszelkie rekordy Premier League. Graczom Devils, arbitrzy pokazali 15 żółtych i jedną czerwoną kartkę!!
Bolton, strzelając w jutrzejszym spotkaniu bramkę, zaliczy trafienie nr. 400 w historii swych występów w ekstraklasie.
Do gry powracają obrońca Gary Cahill, który odcierpiał już trzymeczową karencję za czerwoną kartkę, ujrzaną w spotkaniu II rundy PA z Northampton, oraz napastnik Johan Elmander, powracający po miesięcznej absencji, spowodowanej kontuzją mięśnia uda.
W drużynie Boltonu szykuje się parę jubileuszowych występów: dla bramkarza Jussi’ego Jaaskelainena będzie to spotkanie nr. 350 w jego karierze na Wyspach (od początku w barwach Boltonu) a dla Cahilla nr. 100, sumując jego występy w Aston Villi, Burnley, Sheffield Utd. i Boltonie.
Początek spotkania na Old Trafford o godz. 16.00 czasu polskiego.
Przewidywane składy:
United: Kuszczak, Neville, Vidic, Ferdinand, Evra, Ronaldo, Fletcher, Hargreaves, Rooney, Tevez, Berbatov.
Bolton: Jaaskelainen, A.O’Brien, Samuel, Cahill,, Steinsson, J.O’Brien, Taylor, Muamba, Nolan, Davies, Elmander.
Arbitrem głównym będzie Rob Styles.
źródła: news.bbc.co.uk, skysports.com i własne.
|
Obrońca francuskiego Olympique Lyon, 25-letni John Mensah (na zdj.) wyznał, iż gra w angielskiej Premier League jest jego marzeniem i przeznaczeniem.
Reprezentant Ghany zasilił szeregi Lyon zaledwie parę miesięcy temu, lecz mimo to coraz głośniej zaczyna mówić o chęci gry na Wyspach.
Zanim Mensah podpisał w lipcu tego roku kontrakt z drużyną mistrza Francji, przenosząc się tam z Rennes, ubiegały się o niego liczne ekipy Premiership, m.in. Wigan, Portsmouth, Bolton, Blackburn i West Ham.
Mający na koncie 32 występy w reprezentacji Ghany środkowy obrońca, zmienił jednak swój punkt widzenia twierdząc, iż to właśnie liga angielska jest tą, w której najbardziej chciałby występować.
- Dla każdego obrońcy marzeniem jest sprawdzić się w Premier League - powiedział Mensah dla skysports.com - dopiero tu walczy się z najlepszymi drużynami, w których występują najlepsi napastnicy świata.
- Premiership jest moim przeznaczeniem - podsumował.
Mensah latem tego roku podpisał z Olympique Lyon pięcioletni kontrakt, a poprzedni klub zainkasował za Ghańczyka 6,7 mln. funtów (8,4 mln.euro).
źródło: skysports.com
|
Ebi Smolarek może mieć problemy. Bolton Wanderers z nadzieją czeka na informacje czy Johan Elmander(na zdj.) oraz Matthew Taylor mogą zagrać w sobotnim meczu z Manchesterem United. Jeśli będą gotowi, to wówczas Smolarek może nie pojawić się na Old Trafford.
Gary Megson, menedżer Boltonu, liczy przede wszystkim na to, że gotowy do gry będzie Elmander. Szwed już w drugim spotkaniu sezonu doznał kontuzji i od tamtej pory nie pojawił się na murawie. Kiedy wróci do gry, wtedy szanse na grę Ebiego Smolarka znacznie zmniejszą się.
źródło:anglia.goal.pl
|
Ebi Smolarek(na zdj.) jest zadowolony ze wszystkiego po pierwszym tygodniu spędzonym w Boltonie, oprócz porażki z Arsenalem.
Polski napastnik podpisał roczne wypożyczenie w przedostatnim dniu okienka transferowego, ale przerwa na reprezentację i nieszczęście w rodzinie spowodowały, że jego debiut przypadł dopiero na sobotnie spotkanie z Kanonierami.
Oficjalna strona Boltonu ostrożnie chwali naszego rodaka - Ebi pokazał przebłyski jego kreatywnych zdolności - czytamy na bwfc.premiumtv.co.uk.
Ebi obiecuje, że kibice The Trotters zobaczą więcej, gdy tylko nieco przywyknie do życia w Anglii. – Co dzień jest lepiej, a ponieważ chcę grać z tymi zawodnikami muszę ich trochę poznać.
- Z początku było trudno, bo ja ich nie znałem, a oni mnie, ale miło jest zostać zaakceptowanym przez zawodników, a oni wszyscy okazali mi wsparcie. – cieszy się reprezentant Polski.
- To był mój pierwszy mecz po zaledwie dwóch treningach ze składem i podobało mi się, że publiczność wspierała zespół pomimo porażki. Myślę, że zrobiłem swoje, ale wiem, że mogę i zrobię więcej. To normalne, bo to był pierwszy mecz, ale nie zrobiłem niczego złego, choć nie był to doskonały występ – komentuje porażkę 1:3 z The Gunners.
- To była niełatwa gra, ale już czekamy z niecierpliwością na następny mecz . Będziemy razem trenować cały tydzień i zobaczymy co przyniesie sobota. – podsumował Ebi.
W sobotę o 16:00 Bolton czeka jeszcze trudniejszy egzamin. Jadą na Old Trafford by zmierzyć się z Manchesterem United. Może więc zobaczymy „polski” mecz ? Tomasz Kuszczak versus Ebi Smolarek?
Boltonowi ostatnimi laty kiepsko wiedzie się z Czerwonymi Diabłami. Z ostatnich siedmiu meczy przegrali sześć. Te jeden wygrany1:0 miał miejsce w ubiegłym sezonie na Reebok Stadium.
Na Old Trafford ostatni raz Trotters wygrali 11. września 2002 roku w stosunku 0:1 po bramce Kevina Nolana. Przy prawie 68. tysiącach widzów zespoły zagrały w następujących składach:
Man Utd: Barthez ,Neville ,Blanc ,Ferdinand ,Silvestre ,Beckham ,Butt ,Veron (Forlan ,76 ) ,Giggs ,Solskjaer ,van Nistelrooy
Bolton: Jaaskelainen ,Barness ,Bergsson ,Whitlow ,Charlton ,Djorkaeff (Warhurst ,73 ) ,Frandsen (Holdsworth ,87 ) ,Nolan ,Gardner ,Pedersen (Campo ,89 ) ,Ricketts
Gdyby Kłusaki miały pokonać Diabły po bramce Ebiego, lepiej chyba, aby w bramce stał jednak Edwin van der Sar.
źródło:angielskapilka.com
|
Pomocnik Boltonu, 22-letni Blerim Dzemaili (na zdj.) obawia się, iż do powrotu do pełni zdrowia potrzebna będzie jeszcze jedna operacja kolana.
Wypożyczony na najbliższy sezon do włoskiej drużyny Serie A, AC Torino piłkarz ma nadzieję, iż już w środę pojawi się na boisku w spotkaniu ligowym przeciwko Chievo Verona. Problemy z kolanem upewniają jednak reprezentanta Szwajcarii, że nie obejdzie się bez interwencji chirurgów.
- Mam problemy z rzepką kolanową - powiedział Dzemaili. - Zamierzam grać, dopóki sytuacja nie wymusi przeprowadzenia operacji. Na razie nie dzieje się nic złego, lecz opinia lekarzy jest jednoznaczna: wcześniej czy później muszę iść pod nóż.
Dzemaili trafił do Boltonu w lipcu 2007 roku, lecz już wcześniej odniósł bardzo poważny uraz zerwania więzadeł krzyżowych w kolanie. Wielomiesięczny okres leczenia i rehabilitacji spowodował, iż w barwach The Trotters Helwet wystąpił tylko jeden raz, w meczu III rundy Pucharu Anglii przeciw Sheffield Utd.
źródło: skysports.com
|
Pomocnik Boltonu, 20-letni Fabrice Muamba (na zdj.) stwierdził, iż The Trotters rozegrali przeciwko Arsenalowi przyzwoite spotkanie, które w kontekście zbliżających się kolejnych meczów Premier League, może napawać optymizmem.
Jednak Bolton, poza wygraną nad Stoke City w pierwszej kolejce ligowej, nie potrafił ponownie zdobyć kompletu punktów. Podopieczni managera Gary’ego Megsona, ulegając w sobotę Arsenalowi 1:3, spadli w tabeli aż na 16 miejsce.
Według Muamby, w grze „Kłusaków” było jednak wiele pozytywów, a prowadzona przez Arsene’a Wengera ekipa Arsenalu, chcąc wygrać, musiała rozegrać zawody na najwyższym poziomie.
- Jesteśmy na dobrej drodze, by znów zacząć wygrywać - stwierdził gracz Boltonu. - Powinniśmy lepiej wykorzystywać atut własnego boiska, nie pozwalając sobie tu na straty punktowe.
- Druga połowa spotkania z The Gunners była w naszym wykonaniu wyraźnie lepsza od pierwszej - stwierdził Muamba na oficjalnej stronie klubowej. - Parę razy potrafiliśmy zagrozić przeciwnikowi i o mało nie zdobyliśmy wyrównującej bramki. Trzeba jednak powiedzieć, iż defensywa gości grała tego dnia znakomicie.
- Spotkanie z Arsenalem trzeba potraktować jako lekcję futbolu i wyciągnąć korzystne dla nas wnioski. Uważam jednak, iż w obecnej dyspozycji jesteśmy w stanie powalczyć o punkty z każdym - powiedział Muamba.
- Często wracam pamięcią do spotkania otwarcia ze Stoke i do naszej gry w pierwszej i drugiej połowie. To powinno być dla nas wzorcem. Dla przeciwników zaś wiadomość, iż czeka ich mecz z Boltonem na Reebok Stadium, powinno oznaczać jedno: zbliżają się bardzo poważne kłopoty - podsumował wychowanek Arsenalu.
źródło: skysports.com
|
Stelios Giannakopoulos, mistrz Europy z 2004 roku, rozmawia z beniaminkiem Premiership Hull City. Być może obie strony zwiążą się krótkoterminowym kontraktem. Obecnie doświadczony Grek nie jest związany z żadnym zespołem i dlatego po zamknięciu okienka transferowego może związać się z innym zespołem.
34-letni Stelios Giannakopoulos przez ostatnie lata występował w Boltonie Wanderers. Jednak latem tego roku musiał opuścić Reebok Stadium, bo nie był już w Kłusakach potrzebny.
źródło:angielskapilka.com
|
|
|
|