Archiwum: wrzesień, 2008
Szóstka kolejka Premier League zaczęła się od derbowej potyczki Liverpoolu z Evertonem, z której okazale wyszli the Reds, a zakończyła się na spotkaniu Wigan Athletic z Manchesterem City, który nie dał rady dziś wywalczyć chociażby jednego punktu na JJB Stadium. Największą niespodzianką, tudzież sensacją okazała się przegrana Arsenalu Londyn przed własną publicznością z beniaminkiem ligi, Hull City.
Manchester United – Bolton 2:0
[1:0] C. Ronaldo (kar.) 60’ – ZOBACZ / POBIERZ
[2:0] W. Rooney 77’ – ZOBACZ / POBIERZ
Skrót meczu – POBIERZ
źródło:angielskapilka.com
|
Sir Alex Ferguson przyznał, że sędzia wczorajszego spotkania Manchesteru United z Boltonem Wanderers, Rob Styles popełnił błąd przyznając ‘Czerwonym Diabłom’ rzut karny po rzekomym faulu na Cristiano Ronaldo.
Portugalczyk w 60 minucie spotkania wbiegł w pole karne rywala gdzie został przewrócony. Sędzia nie zawahał się ani chwili i wskazał na ‘wapno’. Jednak jak pokazały powtórki, Ronaldo symulował, aby wymusić rzut karny, który sam skutecznie wyegzekwował dając United prowadzenie.
- Byłem zaskoczony, ponieważ wyglądało to na czyste wejście - powiedział Ferguson. - Ale Rob Styles najwyraźniej chciał odkupić swoje winy za nieprzyznanie nam w zeszłym sezonie czterech czy pięciu karnych i wskazał na ‘jedenastkę’. Jednak dalej jest nam winien jeszcze cztery karne.
Wayne Rooney, który zaczął wczorajszy mecz na ławce rezerwowych, udowodnił, że zasługuje na miejsce w podstawowym składzie wchodząc na boisko w 71. minucie spotkania i strzelając pierwszą bramkę w sezonie.
- Wczoraj pokazał na co go naprawdę stać i udowodnił swoją wartość dla klubu - przyznał boss United.
źródło:angielskapilka.com
|
Ebi(na zdj.) ma prawo być wkurzony na dziennikarzy - kiedyś notorycznie przekręcaliście jego wypowiedzi, a potem krytykowaliście go, że grał słabo na EURO 2008. - broni Euzebiusza jego ojciec Włodzimierz, w wywiadzie dla “Przeglądu Sportowego”.
Dlaczego pana syn Euzebiusz jest takim odludkiem?
Włodzimierz Smolarek: Słucham? Nie bardzo rozumiem sens pytania.
Już tłumaczę. Ebi z nikim nie rozmawia. Ani z dziennikarzami, ani z kolegami z kadry.
Bzdura. Mój chłopak lubi sobie pogadać podczas zgrupowań z innymi piłkarzami Leo Beenhakkera. Robi to, bo bardzo ich szanuje. A że nie gada z mediami? Nie dziwię mu się.
Teraz to ja pana nie rozumiem.
Ebi ma prawo być wkurzony na dziennikarzy - kiedyś notorycznie przekręcaliście jego wypowiedzi, a potem krytykowaliście go, że grał słabo na EURO 2008.
Ale przecież to była uzasadniona krytyka. Euzebiusz miał być liderem drużyny, a tymczasem kompletnie zawiódł.
Zgadzam się, że na turnieju w Austrii zagrał słabiej, wypadł poniżej oczekiwań. Jednak czy to była tylko jego wina? Nie, bo nie wystawiano go na swojej pozycji.
Czyli winny jest Leo Beenhakker?
Ja tego nie powiedziałem. Proszę nie wkładać mi takich wypowiedzi w usta.
Ale pan to zasugerował.
Nic nie sugerowałem. Proszę pisać prawdę! Mimo że mieszkam w Holandii, regularnie czytam polską prasę. Zobaczę tę rozmowę w gazecie i jak pan coś przekręci, to się wkurzę.
Ebi wychował się na Zachodzie, gdzie szanuje się prasę. Tymczasem podczas zgrupowania przed ostatnimi meczami eliminacyjnymi podjudzał Jakuba Błaszczykowskiego, by nie rozmawiał z dziennikarzami. Uważa pan to za poważne zachowanie?
Nie wierzę, że takie zdarzenie miało miejsce. Coś pan zmyśla.
Nie ma pan wrażenia, że od roku Ebi się cofa?
Głupoty pan opowiada. Chłopak przeszedł z ligi hiszpańskiej do angielskiej i to ma być niby krok w tył?
Po zdobyciu gola w meczu z San Marino (2:0) Euzebiusz pokazał dłońmi gest oznaczający zmianę. Niektórzy sądzą, że w ten sposób dawał do zrozumienia selekcjonerowi, że popełnił błąd, trzymając go na ławie. To prawda?
Wiem, co miał na myśli Ebi. Wiem, ale nie powiem (śmiech). Rozmawialiśmy o tym i obiecałem, że nikomu nie zdradzę, o co mu chodziło. OK, dość już tej rozmowy. Żegnam…
źródło:wp.pl
|
Ebi Smolarek(na zdj.) dostał notę “pięć” w dziesięciopunktowej skali od dziennikarzy SkySports. Polak pojawił się na ostatnie 17 minut w spotkaniu z Manchesterem United i niewiele wniósł do gry Kłusaków.
Najlepsze noty dostali: Wayne Rooney oraz Cristiano Ronaldo. Obaj dostali “ósemki” i obaj też pokonali bramkarza Boltonu Jussiego Jaaskelainiena.
źródło:anglia.goal.pl
|
Menedżer Boltonu Wanderers, Gary Megson(na zdj.) oskarżył Roba Stylesa o przyznanie nieprawidłowego karnego dla Manchesteru United, po którym gospodarze objęli prowadzenie. Cristiano Ronaldo wykorzystał ‘11’, a zwycięstwo w 77. minucie przypieczętował Wayne Rooney.
- Gdy Rob Styles zagwizdał pomyślałem, że zamierza ukarać Ronaldo za nurkowanie. Moje myśli były takie same jak każdego na stadionie, z wyjątkiem jednego człowieka. Gdy zobaczy to jeszcze raz, będzie miał taką samą opinię. – powiedział Megson.
- Trochę za dużo byłoby powiedziane, jeśli powiedziałbym, że to kosztowało nas mecz, ponieważ oni mieli dużo swobody i szanse na zdobycie gola. Ale było 0:0 i czuliśmy się dobrze. Po bramce musieliśmy zmienić styl, przez co gra się otworzyła, a to sprzyja najlepszym drużynom na świecie. – kończy boss Boltonu.
źródło:angielskapilka.com
|
Manchester United pokonał na Old Trafford Bolton Wanderers 2:0. Obie bramki padły w drugiej połowie i były dziełem Cristiano Ronaldo oraz Wayne’a Rooney’a. 17 minut w barwach Kłusaków zagrał Ebi Smolarek, lecz był niewidoczny.
Ebi Smolarek usiadł tylko na ławce rezerwowych, a z kolei na ławce Man Utd zasiadł Wayne Rooney i atak gospodarzy tworzyli: Carlos Tevez oraz Dimitar Berbatov.
Pierwszy celny strzał oddał w drugiej minucie Kevin Nolan, ale Edwin Van der Sar nie dał się pokonać. Kilka minut później ponownie szansę miał jeden z zawodników Boltonu. Tym razem Johan Elmander, ale i tym razem nie dał się pokonać holenderski bramkarz.
Wreszcie w 13. minucie swoją okazję mieli gospodarze. Darren Fletcher dośrodkował w pole karne, tam do strzału głową doszedł Dimitar Berbatov. Jussi Jaaskelainen nie dał się jednak pokonać. Chwilę później Carlos Tevez uderzył z dystansu, Jaaskelainen wybił piłkę przed siebie, lecz Park źle dołożył nogę i gol nie padł.
W 41. minucie powinna paść bramka dla Boltonu Wanderers. Prawą flanką popędził Steinsson. Dośrodkował w pole karne i futbolówka spadła pod nogi Fabrice’a Muamby, który mając przed sobą tylko Van der Sara strzelił obok bramki.
4 minuty po zmianie stron mogła paść bramka dla Man Utd. Płaski strzał oddał Cristiano Ronaldo i futbolówka wylądowała na słupku bramki Boltonu. W 60. minucie Muamba wybił piłkę w polu karnym Ronaldo, ale sędzia niesłusznie wskazał na “wapno”. Do piłki podszedł sam Portugalczyk i zdobył bramkę dla MU.
W 74. minucie na boisku pojawił się Ebi Smolarek, ale 3 minuty później bramkę zdobyli gospodarze. Cristiano Ronaldo zagrał futbolówkę piętą do Wayne’a Rooney. Anglik zamarkował strzał, a po chwili umieścił piłkę w siatce Boltonu. 2:0 dla Man Utd i takim też wynikiem zakończył się ten mecz, chociaż w końcówce Czerwone Diabły miały jeszcze okazje na podwyższenie wyniku.
Manchester United - Bolton Wanderers 2:0 (0:0)
1:0 Ronaldo (k.) 60′
2:0 Rooney 77′
Man Utd: Edwin VAN DER SAR, Gary NEVILLE, Rio FERDINAND, Nemanja VIDIC, Patrice EVRA, Crstiano RONALDO (81′ NANI), Darren FLETCHER, ANDERSON (71′ Paul SCHOLES), Ji-Sung PARK, Carlos TEVEZ (71′ Wayne ROONEY), Dimitar BERBATOV
Bolton: Jussi JAASKELAINEN, Gretar STEINSSON, Gary CAHILL, Andy O`BRIEN, Jlloyd SAMUEL, Kevin DAVIES (ż), Gavin MCCANN (ż), Fabrice MUMABA, Ricardo GARDNER (73′ Euzebiusz SMOLAREK), Johan ELMANDER (ż) (67′ Ricardo VAZ TE)
SĘDZIA: Rob STYLES
WIDZÓW: 75 484
źródło:anglia.goal.pl
|
Euzebiusz Smolarek nie chce rozmawiać z dziennikarzami w języku polskim. Piłkarz Boltonu odmówił udzielenia wywiadu dziennikarzowi Polsat News w trakcie konferencji prasowej - napisał na swoim blogu Michał Pol z “Gazety Wyborczej”.
Zacytujemy fragment:
“Ebi w Boltonie zignorował pytania po polsku. Kiedy Kuba Górski z Polsat News zadał pierwsze, Smolarek odparł: - Rozmawiam tylko po angielsku.
- Dlaczego?
- Bo jestem teraz w Anglii.
- Ale jesteś reprezentantem Polski, więc mógłbyś coś powiedzieć do swoich kibiców.
- Jak przyjadę do Polski, to będę rozmawiał po polsku”
Smolarek nie rozmawia z polskimi dziennikarzami od czasu zakończenia Euro 2008. W dodatku niejasne są jego relacje z Leo Beenhakkerem. W trakcie ostatniego meczu polskiej reprezentacji Ebi po zdobyciu gola zasugerował trenerowi, żeby ściągnął go z boiska, skoro w poprzednich meczach trzymał na ławce rezerwowych.
źródło:wp.pl
|
W najbliższą sobotę, 27 września 2008 r. na stadionie Old Trafford spotkają się w derbach Wielkiego Manchesteru ekipy Manchesteru Utd. oraz Boltonu Wanderers. Będzie to dopiero drugi mecz ManU. na własnym boisku.
Drużyna mistrza Anglii zjamuje aktualnie odległe, piętnaste miejsce, wyprzedzając swych najbliższych rywali zaledwie o jeden punkt, mając jednak rozegrany o jeden mecz mniej.
Bolton, z czterema punktami, zgromadzonymi w pięciu do tej pory rozegranych spotkaniach zajmuje szesnastą lokatę.
Biorąc jednak pod uwagę potencjał obu drużyn, aktualna pozycja w tabeli nie ma najmniejszego znaczenia. Bezwzględnym faworytem pozostaje ekipa Red Devils.
Podopieczni sir Alexa Fergusona zgromadzili dokładnie taką samą ilość punktów, jaką na podobnym etapie posiadali w zeszłym sezonie.
Bolton nie wygrał jeszcze ani razu na wyjeździe, lecz i tak w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego sezonu, posiada korzystniejszy bilans punktowy (jeden punkt więcej). Podopiecznych managera Gary’ego Megsona czeka jednak bardzo ciężkie zadanie zdobycia na Old Trafford choćby jednego „oczka”. „Kłusaki” bowiem straciły do tej pory w bezpośrednich pojedynkach z ManU. najwięcej punktów (41) oraz bramek (42) ze wszystkich drużyn Premier League.
Mistrzowie Anglii mają więc wielką szansę pokonania Boltonu na własnym boisku po raz szósty z rzędu. Gościom, sztuka wywiezienia kompletu punktów z Theatre of Dreams udała się ostatni raz 11 września 2002 r., kiedy po bramce Kevina Nolana Bolton wygrał 1:0.
Wiele będzie zależało od rezultatu pierwszych minut spotkania. W obecnym sezonie Manchester Utd. zdobył bowiem wszystkie swe bramki w pierwszych połowach spotkań, w drugich nie „dorzucając” ani jednego trafienia! Bolton natomiast tracił średnio w każdym meczu jedną bramkę.
Natomiast w klasyfikacji „kartkowej”, poprzedni sezon był dużo korzystniejszy dla Boltonu. Był on bowiem jedyną ekipą, której nie pokazano ani jednego czerwonego kartonika! ManU. pobił za to wszelkie rekordy Premier League. Graczom Devils, arbitrzy pokazali 15 żółtych i jedną czerwoną kartkę!!
Bolton, strzelając w jutrzejszym spotkaniu bramkę, zaliczy trafienie nr. 400 w historii swych występów w ekstraklasie.
Do gry powracają obrońca Gary Cahill, który odcierpiał już trzymeczową karencję za czerwoną kartkę, ujrzaną w spotkaniu II rundy PA z Northampton, oraz napastnik Johan Elmander, powracający po miesięcznej absencji, spowodowanej kontuzją mięśnia uda.
W drużynie Boltonu szykuje się parę jubileuszowych występów: dla bramkarza Jussi’ego Jaaskelainena będzie to spotkanie nr. 350 w jego karierze na Wyspach (od początku w barwach Boltonu) a dla Cahilla nr. 100, sumując jego występy w Aston Villi, Burnley, Sheffield Utd. i Boltonie.
Początek spotkania na Old Trafford o godz. 16.00 czasu polskiego.
Przewidywane składy:
United: Kuszczak, Neville, Vidic, Ferdinand, Evra, Ronaldo, Fletcher, Hargreaves, Rooney, Tevez, Berbatov.
Bolton: Jaaskelainen, A.O’Brien, Samuel, Cahill,, Steinsson, J.O’Brien, Taylor, Muamba, Nolan, Davies, Elmander.
Arbitrem głównym będzie Rob Styles.
źródła: news.bbc.co.uk, skysports.com i własne.
|
Obrońca francuskiego Olympique Lyon, 25-letni John Mensah (na zdj.) wyznał, iż gra w angielskiej Premier League jest jego marzeniem i przeznaczeniem.
Reprezentant Ghany zasilił szeregi Lyon zaledwie parę miesięcy temu, lecz mimo to coraz głośniej zaczyna mówić o chęci gry na Wyspach.
Zanim Mensah podpisał w lipcu tego roku kontrakt z drużyną mistrza Francji, przenosząc się tam z Rennes, ubiegały się o niego liczne ekipy Premiership, m.in. Wigan, Portsmouth, Bolton, Blackburn i West Ham.
Mający na koncie 32 występy w reprezentacji Ghany środkowy obrońca, zmienił jednak swój punkt widzenia twierdząc, iż to właśnie liga angielska jest tą, w której najbardziej chciałby występować.
- Dla każdego obrońcy marzeniem jest sprawdzić się w Premier League - powiedział Mensah dla skysports.com - dopiero tu walczy się z najlepszymi drużynami, w których występują najlepsi napastnicy świata.
- Premiership jest moim przeznaczeniem - podsumował.
Mensah latem tego roku podpisał z Olympique Lyon pięcioletni kontrakt, a poprzedni klub zainkasował za Ghańczyka 6,7 mln. funtów (8,4 mln.euro).
źródło: skysports.com
|
Ebi Smolarek może mieć problemy. Bolton Wanderers z nadzieją czeka na informacje czy Johan Elmander(na zdj.) oraz Matthew Taylor mogą zagrać w sobotnim meczu z Manchesterem United. Jeśli będą gotowi, to wówczas Smolarek może nie pojawić się na Old Trafford.
Gary Megson, menedżer Boltonu, liczy przede wszystkim na to, że gotowy do gry będzie Elmander. Szwed już w drugim spotkaniu sezonu doznał kontuzji i od tamtej pory nie pojawił się na murawie. Kiedy wróci do gry, wtedy szanse na grę Ebiego Smolarka znacznie zmniejszą się.
źródło:anglia.goal.pl
|
|
|
|