Archiwum: ‘Bolton Wanderers’ Category
Obrońca West Ham United Calum Davenport jest bliski przejścia do Boltonu Wanderers. Według nieoficjalnych informacji transfer ma opiewać na kwotę trzech milionów funtów.
26-letni zawodnik nie może liczyć na regularne występy w zespole z Upton Park. Wydaje się więc, że transfer do Boltonu będzie dla niego bardzo dobrym rozwiązaniem.
Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, były reprezentant angielskiej młodzieżówki w nowym zespole mógłby zadebiutować już w najbliższym ligowym meczu z Arsenalem Londyn.
źródło:anglia.goal.pl
|
Manager Boltonu Gary Megson zaprosił na testy do Boltonu byłego reprezentanta Brazylii, 31-letniego pomocnika Denilsona de Oliveira Araujo (na zdj.).
Piłkarz jest wolnym zawodnikiem po tym, jak rozwiązał umowę z klubem brazylijskiej ekstraklasy, Palmeiras.
W 1998 roku Denilson był bohaterem najwyższego w historii światowej piłki transferu, przechodząc z drużyny Sao Paolo do hiszpańskiego Betisu Sevilla za rekordową kwotę 21,5 miliona funtów.
Brazylijczyk spędził na hiszpańskich boiskach siedem sezonów, po czym zaliczył krótsze epizody we francuskim Bordeaux, Al-Nasr z Arabii Saudyjskiej oraz amerykańskim FC Dallas.
Był członkiem kadry narodowej Brazylii, która w 2002 roku zdobyła Mistrzostwo Świata a także występował w finale tychże mistrzostw w roku 1998, kiedy reprezentacja Canarinhos uległa Francji 0:3.
Ma na swym koncie 68 tytułów Mistrza Brazylii.
Jednocześnie podano do wiadomości, iż trzeci bramkarz Boltonu, 21-letni Węgier Adam Bogdan podpisał nową umowę, wiążącą go z klubem z Reebok Stadium do roku 2011.
źródło: news.bbc.co.uk
|
Rezerwy Boltonu, składające się w przeważającej części z wychowanków Akademii Piłkarskiej, rozegrały swój pierwszy mecz Barclays Premier Reserve League w nowym, 2009 roku.
Tym razem przeciwnikiem były rezerwy Newcastle Utd., które na Whitley Park pokonały przyjezdnych aż 3:0 (2:0). Była to pierwsza porażka rezerw Boltonu w czterech ostatnich kolejkach BPRL.
Gospodarze objęli prowadzenie po efektownej akcji skrzydłowego Jonny’ego Godsmarka, który przedryblował na prawej stronie boiska dwóch obrońców Boltonu i precyzyjnie podał do Nile’a Rangera. Napastnik The Magpies celnie i mocno uderzył z 16 metrów.
Goście nie poddali się jednak i dwukrotnie bliscy byli zdobycia wyrównującej bramki. Najpierw Sam Sheridan trafił piłką w poprzeczkę, a parę minut później strzał Javlona Campbella z trudem obronił Fraser Forster.
Na pięć minut przed przerwą, gospodarze podwyższyli prowadzenie. Decydującą akcję ponownie przeprowadził Godsmark, mocno dośrodkowując na pole karne Boltonu. Piłka minęła próbującego interweniować Roberta Laintona i trafiła do Holendra Franka Wiafe Danquah’a, który z bliska strzelił na 2:0.
Pierwsze sekundy drugiej połowy spotkania przyniosły trzecią bramkę i zrobiło się „po herbacie”. Doskonale grający Godsmark otrzymał dokładną piłkę od strzelca pierwszej bramki Rangera i plasowanym strzałem z 11 metrów pokonał po raz trzeci Laintona.
Wprawdzie Wanderers do końcowych minut próbowali zmienić niekorzystny wynik, lecz spokojnie grająca linia defensywy The Magpies nie dopuściła już do stworzenia jakiejkolwiek groźniejszej sytuacji.
źródło: bwfc.co.uk
|
Prawy obrońca Boltonu, 26-letni Gretar Steinsson (na zdj.) oświadczył, iż nie ma zamiaru zmieniać swego stylu gry, pomimo krążącej o nim opinii jednego z najostrzej grających defensorów w Premier League.
W sobotnim spotkaniu III rundy PA z Sunderlandem, Steinsson otrzymał już szóstą żółtą kartkę (karany był w ten sposób w czterech ostatnich meczach pod rząd), automatycznie wykluczającą go z udziału w najbliższym ligowym pojedynku Boltonu ze stołecznym Arsenalem, do którego dojdzie na Emirates Stadium w najbliższą sobotę.
- Jeśli wciąż koncentrowałbym się na tym, by nie dostać kartki, mógłbym grać jedynie na „pół gwizdka” - powiedział Steinsson. - Moim zadaniem jest walczyć na pełnych obrotach i bronić dostępu do bramki ze wszystkich sił.
- Nie wyobrażam sobie, bym po zobaczeniu kartonika już do końca chował się za plecami rywala. Trener zapewne od razu zdjąłby mnie z boiska. Dlatego gram tak samo bez względu na to, czy mam już żołtą kartkę na koncie, czy nie. Taka jest moja praca, mój charakter i nie mam zamiaru w tej materii niczego zmieniać - wyznał reprezentant Islandii.
W spotkaniu z „Kanonierami” zabraknie także kapitana Boltonu, Kevina Nolana. Jego absencja potrwa jednak aż dwie kolejki, gdyż pomocnik The Trotters zebrał już 10 żółtych kartoników. Oznacza to, iż Nolan będzie musiał pauzować również w następnym meczu, kiedy „Kłusaki” podejmą u siebie ekipę Manchester Utd.
Mimo personalnych kłopotów i bolesnej serii trzech kolejnych porażek, Steinsson wciąż jest dobrej myśli.
- Każdy z nas stara się grać najlepiej, jak potrafi. Ciężko pracujemy na treningach, by wreszcie przerwać tę fatalną passę. Niestety, linia dzieląca zwycięzców od przegranych jest niezwykle cienka - filozoficznie zauważył Steinsson. - Zdajemy sobie sprawę, iż kilka ostatnich spotkań potoczyło się zupełnie nie po naszej myśli, lecz mamy wystarczająco duży potencjał i wystarczająco dobrych zawodników, by wreszcie to zmienić - dodał na koniec reprezentant Islandii.
źródło: manchestereveningnews.co.uk
|
Jak donoszą media, już ten tydzień ma przynieść pierwszy udany transfer managera Boltonu, Gary’ego Megsona (na zdj.). Wciąż jednak trwają spekulacje na temat nazwiska gracza, mającego trafić na Reebok Stadium a Meggo zbywa wszelkie plotki milczeniem.
Coach Boltonu jest niezwykle zdeterminowany w chęci jak najszybszego sprowadzenia czterech-pięciu nowych graczy. Drużyna przeżywa bowiem kryzys formy, a na dodatek została przetrzebiona kontuzjami i kartkami. Potwierdziły się informacje, iż w sobotnim, wyjazdowym spotkaniu Premier League z Arsenalem, właśnie z powodu kartek nie wystąpią Gretar Steinsson oraz Kevin Nolan. Na szczęście swoje odcierpiał już Gavin McCann i na Emirates Stadium będzie mógł się pojawić.
- Codziennie kontaktujemy się z czterema-pięcioma zawodnikami, lecz dokładnie wiemy, na kim nam zależy najbardziej. Tam też kładziemy największy nacisk - uchylił rąbka tajemnicy Megson.
Wśród pojawiających się nazwisk, coraz częściej wymieniana jest para zawodników Manchester City, Tal Ben Haim oraz Dieter Hamann. Pierwszy z nich był przed laty graczem Boltonu, skąd trafił do Chelsea. Drugiego w roku 2006 próbował ściągnąć do drużyny ówczesny manager The Trotters, Sam Allardyce, lecz ex-reprezentant Niemiec odmówił. W przypadku Ben Haima sprawa jest otwarta, lecz na przeszkodzie może stanąć bardzo wysoka pensja, do jakiej przyzwyczajony jest reprezentant Izraela. Wśród konkurentów, mających także chrapkę na doskonałego obrońcę wymieniane są ekipy Blackburn Rovers, Tottenham Hotspur oraz FC Sunderland.
Pojawiły się także nowe szanse kupienia pomocnika West Bromwich Albion, reprezentanta Szkocji Jamesa Morrisona. Megson musi się jednak liczyć z wyraźnym podbiciem proponowanej za pierwszym razem ceny 3 mln. funtów.
Wśród innych graczy, będących „na celowniku” managera Boltonu znajdują się jeszcze obrońca Wigan Athletic, Ryan Taylor oraz defensywny pomocnik Queens Park Rangers, Mikele Leigertwood.
Z drugiej strony Megson musi starać się, by nie stracić któregokolwiek ze swych najlepszych graczy. Napastnik Kevin Davies kuszony jest bowiem przez Blackburn i Tottenham a obrońca Nicky Hunt, który dopiero przed paroma dniami powrócił z wypożyczenia do II-ligowego Birmingham City, znalazł się na liście innego przedstawiciela zaplecza ekstraklasy, FC Burnley.
Klub zezwolił na wyjazd swego drugiego bramkarza Ali Al Habsi’ego, który z reprezentacją Omanu uczestniczy w rozgrywkach Gulf Cup, lecz zaznaczył, iż w razie nagłej potrzeby, ma się stawić na Reebok Stadium w ciągu 24 godzin.
źródło: manchestereveningnews.co.uk
|
Po porażce Boltonu w III rundzie Pucharu Anglii z Sunderlandem i odpadnięciu z dalszych rozgrywek, trudno było szukać choć cienia uśmiechu na twarzy managera The Trotters, Gary’ego Megsona (na zdj.).
- Nie zauważyłem zbyt wielu pozytywów w grze mej drużyny - wyznał coach The Trotters.
Osłabiony brakiem kilku podstawowych graczy Bolton rozegrał słabe zawody, przegrywając 1:2. Tylko dzięki indywidualnej akcji i bramce rezerwowego Euzebiusza Smolarka, nie zakończył spotkania z zerowym kontem.
Obie drużyny przez niemal godzinę grały wyjątkowo niemrawo. Dopiero trafienia Kenwyne’a Jonesa i Djibrila Cisse wniosły na plac gry nieco ożywienia.
- Od trzech tygodni forma zespołu wyraźnie spadła - powiedział Megson. - Każda drużyna skazana jest kiedyś na porażkę, lecz jeśli już, powinna ponieść ją w odpowiednim stylu. Tymczasem w naszej drużynie pewna grupa zawodników od jakiegoś czasu prezentuje jedynie cząstkę swych możliwości.
- Zastrzerzeń mogę nie mieć do dwóch-trzech graczy. Cała reszta wyraźnie obniżyła loty. Jak najszybciej musimy powrócić do stanu sprzed trzech tygodni, kiedy zespół grał bardzo dobrze i wygrywał - stwierdził Meggo.
Manager „Kłusaków” ma także nadzieję, iż w jak najszybszym czasie uda mu się wzmocnić nowymi zawodnikami wyjątkowo skromną kadrę drużyny.
- W ekipach rywali na ławkach rezerwowych siedzą zawodnicy, warci grube miliony. Tymczasem nasza składa się z juniorów lub graczy pozyskanych za darmo. Praktycznie wartość jej jest zerowa - przyznał Megson. - Musimy to zmienić. Z drugiej jednak strony należy zaakceptować obecną sytuację i walczyć posiadanym składem a nie poddawać się bez walki.
- Wciąż toczymy rozmowy z zawodnikami, których chcielibyśmy pozyskać, pracujemy zarazem nad poszerzeniem listy, lecz wciąż bez wyraźnych konkretów - stwierdził zmartwiony Megson. - Musimy jednak być dobrej myśli. Chciałbym, by już przyszły tydzień przyniósł pierwsze owoce naszej pracy.
źródło: uk.eurosport.yahoo.com
|
Hartlepool United 2:0 Stoke City
Portsmouth 0:0 Bristol City
Sheffield Wednesday 1:2 Fulham
Birmingham City – Wolverhampton przeł.
West Ham United 3:0 Barnsley
Middlesbrough 2:1 Barrow
Hull City 0:0 Newcastle United
Chelsea Londyn 1:1 Southend United
Manchester City 0:3 Nottingham Forest
Cardiff City 2:0 Reading FC
Ipswich Town 3:0 Chesterfield
Charlton Athletic 1:1 Norwich City
West Bromwich 1:1 Peterborough
Torquay United 1:0 Blackpool
Millwall 2:2 Crewe
Histon – Swansea przeł.
Forest Green Rovers 3:4 Derby Country
Queens Park Rangers 0:0 Burnley
Leicester City 0:0 Crystal Palace
Cheltenham Town – Doncaster przeł.
Arsenal Londyn 3:1 Plymouth
Kettering Town 2:1 Eastwood Town
Macclesfield Town 0:1 Everton
Watford 1:0 Scunthorpe United
Sunderland 2:1 Bolton Wanderers
Coventry City 2:0 Kiedderminister
Preston North End 0:2 Liverpool
|
Pokonanie III rundy Pucharu Anglii wciąż stanowi dla drużyny Boltonu zadanie ponad jej siły. Tym razem lepszymi okazali się zawodnicy FC Sunderland, którzy na Stadium of Light pokonali The Trotters 2:1 (0:0).
Swe pierwsze trafienie w barwach „Kłusaków” zaliczył reprezentant Polski, 26-letni Euzebiusz Smolarek, lecz nie wystarczyło to nawet do wywalczenia remisu.
Pierwsza połowa spotkania przebiegała pod lekkie dyktando gości, którzy stworzyli kilka okazji bramkowych. W 25 min. Danny Shittu znalazł się w dogodnej sytuacji, lecz mocno naciskany przez Kenwyne’a Jonesa nie potrafił celnie strzelić.
W 29 min. piłka po mocnym, lecz oddanym w środek bramki strzale Johana Elmandera padła łupem bramkarza „Kotów”, Martona Fulopa.
Tuż po upływie pół godziny żółtą kartkę ujrzał Fabrice Muamba. Brzydko podciął El Hadji Dioufa, za co został ukarany przez arbitra Steve’a Bennetta. Chwilę potem zrehabilitował się jednak, doskonale przerywając - tym razem już czysto - groźną akcję Kierana Richardsona.
Przed przerwą prowadzenie powinien zdobyć Elmander, lecz mając przed sobą tylko Deana Whiteheada, próbował podawać do Ricardo Gardnera. Na minutę przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę spotkania, potężnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Matt Taylor, lecz Węgier Fulop w bramce gospodarzy popisał się piękną paradą.
Od pierwszych minut drugiej odsłony do szturmu ruszyli podopieczni managera Gary’ego Megsona, którzy w ciągu pierwszych pięciu minut mogli trzykrotnie umieścić piłkę w bramce (Kevin Davies, Elmander i Kevin Nolan). Z drugiej strony strzały Jonesa wybijali z linii bramkowej Jlloyd Samuel i Gardner.
Reprezentant Trynidadu-Tobago dopiął jednak swego w 57 min., kiedy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Richardsona, pięknym strzałem głową pokonał Jussi’ego Jaaskelainena.
Niecałe 10 min. później było już 2:0. Tym razem ponownie w całej akcji „maczali palce” reprezentanci Trynidadu-Tobago a konkretnie Carlos Edwards, którego rajd prawą stroną i dokładne dośrodkowanie, na bramkę zamienił doświadczony Djibril Cisse.
W 70 minucie na boisku pojawił się Ebi Smolarek, zmieniając Daviesa i już 9 minut później przeprowadził piękną, indywidualną akcję, zostawiając za sobą defensorów Sunderlandu i pięknym lobem posyłając piłkę do siatki ponad bezradnym Fulopem.
W 83 min. powinno paść wyrównanie, lecz po podaniu Elmandera w piłkę nie trafił Nolan. Nie był to dla kapitana Boltonu zbyt udany mecz, gdyż na dodatek w 59 min. za faul na Pascalu Chimbondzie otrzymał żółtą kartkę, która eliminuje go z najbliższego spotkania Premier League z Arsenalem.
Mimo, iż Steve Bennett doliczył aż 4 minuty, wynik nie uległ zmianie i do IV rundy Pucharu Anglii awansował zespół Sunderlandu. Dla Boltonu była to już trzecia kolejna porażka w rozgrywkach ligowo-pucharowych.
III runda PA, Stadium of Light, 3 stycznia 2009r.
FC Sunderland - Bolton Wanderers - 2:1 (0:0); bramki: Jones 57, Cisse 65 - Smolarek 79.
S.: Fulop - Nosworthy, Whitehead (ż), Collins, Chimbonda - Ferdinand, Richardson (73 Tainio,ż), Edwards (82 Reid), Diouf - Jones, Cisse.
B.: Jaaskelainen - Steinsson (ż), Andy O’Brien, Shittu (ż), Samuel (85 Riga) - Gardner, Nolan (ż), Muamba (ż), Taylor (ż), Davies (70 Smolarek) - Elmander.
Widzów 20.685, sędziował Steve Bennett.
źródło: bwfc.co.uk
|
Bolton odpadł już w 3. rundzie Pucharu Anglii. Zespół Garego Megsona przegrał na Stadium of Light z Sunderlandem 1:2. Jedyną bramkę dla Kłusaków zdobył Euzebiusz Smolarek w 76 minucie spotkania.
Szczegółowa relacja wieczorem.
|

W III rundzie rozgrywek o Puchar Anglii, los zetknął dwóch przedstawicieli Premier League: Sunderland i Bolton.
Obie ekipy nie tak dawno spotkały się na Stadium of Light w meczu o ligowe punkty. Wtedy zdecydowanie, bo aż 4:1 zwyciężyli podopieczni managera Gary’ego Megsona, powodując przy okazji dymisję ówczesnego managera Black Cats, Roy’a Keane’a.
Dziś do boju pucharowych przeciwników The Trotters poprowadzi manager Ricky Sbragia, który za czasów Sama Allardyce’a pracował w Boltonie.
Obie ekipy marzą zapewne o przełamaniu nie najlepszej passy, gdyż ostatnie wyniki jak i pozycja w tabeli dość wyraźnie odbiega od przedsezonowych planów.
Dla Boltonu III runda PA zawsze należała do najtrudniejszych. W zeszłym sezonie na tym etapie lepsi okazali się występujący na codzień w II lidze gracze Sheffield Utd.
Goście wystąpią bez kilku podstawowych zawodników. Z powodu kontuzji nie zagrają m.in. Gary Cahill, Joey O’Brien i Tamir Cohen a Gavin McCann będzie musiał pauzować z powodu nadmiaru żółtych kartek. Zobaczymy za to Nicky’ego Hunta, który powrócił z wypożyczenia do Birmingham City.
Gospodarze mogą liczyć na powrót leczących się do tej pory Antona Ferdinanda, Andy’ego Reida, Danny’ego Collinsa czy napastnika Michaela Chopry.
Początek spotkania o godz. 16.00 czasu polskiego.
źródło: skysports.com
|
|
|
|