Archiwum: ‘Bolton Wanderers’ Category

Kategoria: (Bolton Wanderers) Autror: Polo Data: 6 października 2008

Nowy manager West Ham Utd., Gianfranco Zola powiedział, iż wciąż darzy pełnym zaufaniem swego bramkarza Roberta Greena (na zdj.), przez którego fatalne dwa błędy podczas niedzielnego meczu ligowego z Boltonem padły dwie bramki dla gości, a całe spotkanie zakończyło się porażką „Młotów” 1:3.

Co więcej, tuż po zakończeniu spotkania, 27-letni goalkeeper otrzymał powołanie do reprezentacji Anglii na zbliżające się mecze eliminacji MŚ z Kazachstanem i Białorusią.

- Green jest doskonałym fachowcem - powiedział Zola, który w zeszłym miesiącu zastąpił na stanowisku managera Alana Curbishley’a. - Ma moje pełne zaufanie, podobnie jak całej drużyny. Nikt nie wątpi w jego umiejętności. To był po prostu fatalny dzień.

Przypomnijmy, iż w 30 minucie spotkania, Green nie potrafił utrzymać piłki w rękach po dalekim dośrodkowaniu, umożliwiając zdobycie prowadzenia Kevinowi Daviesowi. Parę minut później, stołeczny bramkarz wypuścił piłkę z rąk po strzale z dystansu jednego z zawodników gości, a z „prezentu” skorzystał Gary Cahill, podwyższając na 2:0.

Jedynie przy kapitalnym strzale z rzutu wolnego Matta Taylora w ostatnich minutach pojedynku, był bez szans.

Po spotkaniu, manager Boltonu Gary Megson przyznał, iż jego drużyna ani razu nie znalazła się w poważniejszych opałach, lecz uczulał graczy, by ani przez moment nie pozwolili sobie na choćby sekundę dekoncentracji, gdyż znając możliwości The Hammers, mogłoby się to skończyć bardzo źle.

- Wiedzieliśmy, że gospodarze będą chcieli osiągnąć przewagę w środku boiska - powiedział Meggo. - Tak też się stało, lecz piłka częściej wędrowała w poprzek lub na tyły, a nie do przodu.

- To zwycięstwo być może stanowić dla nas przełom. Gdybyśmy - grając swym najlepszym składem - nie wywalczyli tu punktów, nie wiem, jak zniosłaby ten stan psychika zawodników. Przecież w ciągu ostatnich 22 miesięcy, na obcych boiskach wygraliśmy dopiero po raz piąty - dodał wyraźnie rozemocjonowany Megson.

- Ta fatalna statystyka szokowała nas. Mam nadzieję, że teraz będziemy w stanie znacznie poprawić ten bilans - zakończył manager Boltonu.

Oto bramki z niedzielnego spotkania 7 kolejki Premier League West Ham Utd. - Bolton Wanderers:

http://www.ifutbal.com/videos/13497/west-ham-1—3-bolton-highlights

źródła: uk.eurosport.yahoo.com, YouTube i własne.





Kategoria: (Bolton Wanderers) Autror: okti Data: 5 października 2008

West Ham przegrał pierwszy mecz w tym sezonie na Upton Park. W niedzielne popołudnie lepsi od The Hammers okazali się zawodnicy Boltonu, którzy ograli zespół prowadzony przez Zolę 3-1. Dwie pierwsze bramki dla gości były zasługą Roberta Greena, który popełnił dwa katastrofalne błędy. Trzecie trafienie dla The Trotters dołożył kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego Matthew Taylor. Jedyną bramkę dla WHU zdobył Carlton Cole.

Gianfranco Zola na to spotkanie wystawił identyczny skład, co we wcześniejszym meczach ligowych. Na ławce usiadł Craig Bellamy, który ciągle dochodzi do siebie po groźnej kontuzji. Zabrakło natomiast Jamesa Collinsa Lee Bowyera. Obaj są już gotowi do gry, ale Zola woli nie ryzykować ich wystawiania.

Na samym początku spotkanie było bardzo wyrównane. Obie drużyny miały po kilka dobrych okazji podbramkowych. Najbliżej zdobycia gola był Johan Elmander, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Po stronie Młotów dobrą okazję miał David Di Michele, ale sędzia uznał, że Włoch znajdował się na pozycji spalonej. Kilka minut później były zawodnik Torino popisał się ładnym uderzeniem, ale do pełnie szczęścia zabrakło kilkanaście centymetrów.

West Ham grał naprawdę dobrze, ale po dwóch kwadransach gry dwa katastrofalne błędy popełnił golkiper The Hammers, Robert Green. W pierwszej sytuacji źle wyszedł do dośrodkowanie i nie dał rady złapać futbolówki, a chwilę potem źle sparował uderzenie zawodnika Boltonu. Dla zawodników WHU błędy własnego golkipera były szokiem i już do końca pierwszej części gry podopieczni Zoli nie potrafili zagrozić bramce The Trotters, pomimo wielu prób.

West Ham podobnie jak Bolton na drugą połowę wyszedł w nie zmienionym składzie. Ta część gry rozpoczęła się od optycznej przewagi gospodarzy. Bardzo blisko strzelenia kontaktowej bramki był Carlton Cole, ale jego uderzenie zostało kapitalnie wybronione przez bramkarza Boltonu. W 53 minucie na placu gry w miejsce Di Michele pojawił się Craig Bellamy. WHU ciągle utrzymywało się przy piłce, a kontrataki gości były bardzo groźne.

W 68 minucie meczu Matthew Etherington kapitalnie wykonał rzut rożny. Piłka skierowana była do Matta Upsona, który zgrał ją wprost do Cole’a. Czarnoskóry napastnik uprzedził bramkarza Boltonu i skierował futbolówkę do bramki. Dwie minuty później po indywidualnej akcji Bellamy’ego, piłkę dostał Behrami, którego strzał okazał się minimalnie niecelny. Na około kwadrans przed końcem Zola postawił wszystko na jedną kartę. Etheringtona zmienił młody napastnik The Hammers, Freddy Sears.

Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry było 3-1. Fantastycznym strzałem z rzutu wolnego popisał się były piłkarz Portsmouth, Matthew Taylor. Ten strzał przypieczętował zwycięstwo gości, którzy wcale nie byli dzisiaj lepszą ekipą od WHU. To West Ham konstruował lepsze akcje, ale brakowało kreatywności pod polem karnym rywala.

West Ham United: Green, Faubert, Neill, Upson, Ilunga, Parker, Behrami, Noble, Di Michele(54′ Bellamy), Cole, Etherington(79′ Sears) 
Subs: Lastuvka, Davenport, Lopez, Mullins, Boa Morte, Bellamy, Sears

Bolton Wanderers: Jaaskelainen, Samuel, Andrew O’Brien, Cahill, Gardner, Nolan, Muamba(80′ J.O’Brien), Steinsson, McCann, Elmander(73′ Taylor), Davies
Subs: Al Habsi, Hunt, Taylor, Joey O’Brien, Smolarek, Riga, Shittu

 

źródło;angielskapilka.com i własne





Kategoria: (Bolton Wanderers) Autror: okti Data: 4 października 2008

Pierwszym niedzielnym meczem Premiership będzie pojedynek na Upton Park. West Ham United gościć będzie Bolton Wanderers, w barwach którego może wystąpić Ebi Smolarek.

Młoty grają w tym sezonie dobrze i plasują się na piątej pozycji. Dwanaście punktów zdobytych w sześciu meczach daje właśnie to miejsce. Młoty grają też bardzo ofensywnie i tylko Manchester City strzelił w tym sezonie więcej goli.

Bolton Wanderers gra ostatnio słabo i zajmuje dopiero siedemnaste miejsce z dorobkiem czterech punktów. Trudno spodziewać się, by od pierwszej minuty wystąpił Ebi Smolarek, który nie zachwycił w pierwszych dwóch spotkaniach i było bardzo mało widoczny. To sprawia, że Gary Megson nie stawia na Polaka.

W poprzednim sezonie na Upton Park padł remis 1:1. Kłusaki wyrównały wówczas w 90. minucie, kiedy bramkę zdobył Kevin Nolan. W rewanżu na Reebok Stadium Bolton wygrał 1:0, a bramkę zdobył Kevin Davies. Ogólny bilans bezpośrednich meczów także należy do Kłusaków. Wygrali oni 28 razy, Młoty mają na koncie sześć wygranych meczów mniej. Tylko dziesięć razy padł wynik nierozstrzygnięty.

W WHU do składu wracają po kontuzjach James Tomkins oraz James Collins. W Boltonie wszyscy są zdrowi - nawet Matthew Taylor.

14:30 West Ham - Bolton
  
Sędzia:  Mike Dean

WHU: Green (B), Behrami, Upson, Neill, Ilunga, Faubert, Noble, Parker, Etherington, Di Michele, Sears, Cole, Lastuvka (B), Lopez, Davenport, Reid, Mullins, Boa Morte, Collison.

Bolton: Jaaskelainen (B), Steinsson, Cahill, Shittu, A O’Brien, Samuel, Gardner, Muamba, Nolan, McCann, J O’Brien, Smolarek, Elmander, Davies, Helguson, Riga, Hunt, Vaz Te, Cohen, Fojut, Al Habsi (B).

źródło:anglia.goal.pl





Kategoria: (Bolton Wanderers) Autror: Polo Data: 3 października 2008

Prezes Boltonu, Phil Gartside (na zdj.) oświadczył, iż jest otwarty na poważne oferty zagranicznych inwestorów, chcących kupić przeważający pakiet akcji klubu.

Jeszcze niedawno, prezes The Trotters należał do największych przeciwników przejmowania kontroli nad klubami Premier League przez zagraniczny biznes, lecz wobec sytuacji panującej na brytyjskim rynku piłkarskim, zmienił zdanie. Przyznał jednak, że sprzedaż Boltonu będzie możliwa jedynie wtedy, gdy pojawi się nadzwyczaj korzystna oferta.

Gartside stwierdził, iż ewentualny kontrahent będzie musiał przedstawić jak najlepsze referencje, zagwarantować odpowiednie zabezpieczenia finansowe a także zaprezentować swój plan inwestycyjny.

- Zdaję sobie sprawę, iż warunki postawione przyszłym inwestorom są bardzo wymagające, lecz ja także wymogłem na sobie odstępstwa od zasady nie wpuszczania do klubu obcego kapitału - wyznał Gartside.

Niebawem może się więc okazać, iż Bolton dołączy do grona ośmiu, spośród dwudziestu drużyn Premier League, nad którymi kontrolę przejął kapitał spoza Wysp Brytyjskich.

Właściciel ponad połowy akcji klubu i jeden z głównych sponsorów, biznesmen Eddie Davies nie jest entuzjastą takiego rozwiązania, lecz jeśli  pojawią się oferty godnej uwagi, będzie musiał się pogodzić z możliwością sprzedaży klubu.

- Właśnie na tym polega biznes - powiedział Gartside dla The Bolton News. - Nieważne, czy mówimy o futbolu, czy o innej dziedzinie. Jeśli powiedziałeś „tak”, wcześniej czy później trzeba będzie dokonać transakcji.

źródło: skysports.com





Kategoria: (Bolton Wanderers) Autror: Polo Data: 3 października 2008

Prezes Boltonu, Phil Gartside (na zdj.) z uwagą obserwuje rozwój procesu, toczącego się przed Trybunałem FA, w którym klub Sheffield Utd. skarży londyński West Ham Utd.

Sprawa dotyczy występów w ekipie londyńczyków nieuprawnionego do gry, ówczesnego napastnika WHU, Argentyńczyka Carlosa Teveza.

Wprawdzie już w poprzednim werdykcie, wydanym w kwietniu 2007 r., Trybunał FA uznał WHU winnym potwierdzenia do gry nieuprawnionych Teveza oraz Javiera Mascherano, nakładając na klub karę w wysokości 5,5 mln. funtów, lecz nie odbierając mu ligowych punktów.

Zarząd Sheffield Utd. nie zgodził się z wyrokiem argumentując, iż rywalizująca właśnie z The Hammers o pozostanie w ekstraklasie ekipa The Blades, została pokonana przez drużynę, w której pierwszoplanową rolę odegrał nieuprawniony do gry zawodnik. W konsekwencji West Ham uratował swój pierwszoligowy byt, kosztem Sheffield Utd.

„Młotom” grozi teraz kolejna kara w łącznej kwocie 30 mln. funtów, lecz Trybunał po raz kolejny odrzucił wniosek Sheffield Utd. o odebranie West Ham punktów.

Całej sytuacji przypatruje się Gartside.

- Powód? Jeśli wyrok będzie pomyślny dla Sheffield, my też wkroczymy na drogę sądową. Przegraliśmy wtedy z West Ham 1:3, a dwie bramki strzelił Tevez. Kosztowało nas to spadek o jedną lokatę w końcowej klasyfikacji. Zajęliśmy w sumie siódme miejsce zamiast szóstego. Niby niewiele, lecz FA wypłaciło nam wtedy za sezon 700 tys. funtów mniej - powiedział Gartside dla Dailly Mirror.

- Oprócz nas, na werdykt oczekują jeszcze dwa lub trzy kluby, które także mają zamiar podjąć odpowiednie kroki.

Bolton zakończył sezon 2006-2007 na siódmym miejscu, z dwoma punktami straty do szóstego Evertonu, lecz z dużo korzystniejszym stosunkiem bramek.

źródła: skysports.com, teamtalk.com, uk.eurosport.yahoo.com





Kategoria: (Bolton Wanderers) Autror: okti Data: 1 października 2008

Rob Styles, sędzia meczu Manchester United - Bolton Wanderers, przyznał, że popełnił błąd przyznając rzut karny Czerwonym Diabłom. Wówczas to Jlloyd Samuel wybił piłkę wślizgiem Cristiano Ronaldo, ale Styles uznał, że sfaulował Portugalczyka i podyktował “jedenastkę”.

Gola z rzutu karnego zdobył sam Ronaldo i Manchester United objął prowadzenie. Styles przyznał się do błędu, ale nie pierwszy raz. W poprzednim sezonie to samo uczynił po meczu  Liverpool - Chelsea Londyn, kiedy Steve Finnan rzekomo faulował Florenta Maloudę.

 

źródło:anglia.goal.pl





Kategoria: (Bolton Wanderers) Autror: okti Data: 29 września 2008

Szóstka kolejka Premier League zaczęła się od derbowej potyczki Liverpoolu z Evertonem, z której okazale wyszli the Reds, a zakończyła się na spotkaniu Wigan Athletic z Manchesterem City, który nie dał rady dziś wywalczyć chociażby jednego punktu na JJB Stadium. Największą niespodzianką, tudzież sensacją okazała się przegrana Arsenalu Londyn przed własną publicznością z beniaminkiem ligi, Hull City.

Manchester United – Bolton 2:0

[1:0] C. Ronaldo (kar.) 60’ – ZOBACZ / POBIERZ
[2:0] W. Rooney 77’ – ZOBACZ / POBIERZ
Skrót meczu – POBIERZ

 

źródło:angielskapilka.com





Kategoria: (Bolton Wanderers) Autror: okti Data: 29 września 2008

Sir Alex Ferguson przyznał, że sędzia wczorajszego spotkania Manchesteru United z Boltonem Wanderers, Rob Styles popełnił błąd przyznając ‘Czerwonym Diabłom’ rzut karny po rzekomym faulu na Cristiano Ronaldo.

 

Portugalczyk w 60 minucie spotkania wbiegł w pole karne rywala gdzie został przewrócony. Sędzia nie zawahał się ani chwili i wskazał na ‘wapno’. Jednak jak pokazały powtórki, Ronaldo symulował, aby wymusić rzut karny, który sam skutecznie wyegzekwował dając United prowadzenie.

- Byłem zaskoczony, ponieważ wyglądało to na czyste wejście - powiedział Ferguson. - Ale Rob Styles najwyraźniej chciał odkupić swoje winy za nieprzyznanie nam w zeszłym sezonie czterech czy pięciu karnych i wskazał na ‘jedenastkę’. Jednak dalej jest nam winien jeszcze cztery karne.

Wayne Rooney, który zaczął wczorajszy mecz na ławce rezerwowych, udowodnił, że zasługuje na miejsce w podstawowym składzie wchodząc na boisko w 71. minucie spotkania i strzelając pierwszą bramkę w sezonie.

- Wczoraj pokazał na co go naprawdę stać i udowodnił swoją wartość dla klubu - przyznał boss United.

 

źródło:angielskapilka.com





Kategoria: (Bolton Wanderers) Autror: okti Data: 29 września 2008

Ebi(na zdj.) ma prawo być wkurzony na dziennikarzy - kiedyś notorycznie przekręcaliście jego wypowiedzi, a potem krytykowaliście go, że grał słabo na EURO 2008. - broni Euzebiusza jego ojciec Włodzimierz, w wywiadzie dla “Przeglądu Sportowego”.

 
Dlaczego pana syn Euzebiusz jest takim odludkiem?

Włodzimierz Smolarek: Słucham? Nie bardzo rozumiem sens pytania.

Już tłumaczę. Ebi z nikim nie rozmawia. Ani z dziennikarzami, ani z kolegami z kadry.

Bzdura. Mój chłopak lubi sobie pogadać podczas zgrupowań z innymi piłkarzami Leo Beenhakkera. Robi to, bo bardzo ich szanuje. A że nie gada z mediami? Nie dziwię mu się.

Teraz to ja pana nie rozumiem.

Ebi ma prawo być wkurzony na dziennikarzy - kiedyś notorycznie przekręcaliście jego wypowiedzi, a potem krytykowaliście go, że grał słabo na EURO 2008.

Ale przecież to była uzasadniona krytyka. Euzebiusz miał być liderem drużyny, a tymczasem kompletnie zawiódł.

Zgadzam się, że na turnieju w Austrii zagrał słabiej, wypadł poniżej oczekiwań. Jednak czy to była tylko jego wina? Nie, bo nie wystawiano go na swojej pozycji.

Czyli winny jest Leo Beenhakker?

Ja tego nie powiedziałem. Proszę nie wkładać mi takich wypowiedzi w usta.

Ale pan to zasugerował.

Nic nie sugerowałem. Proszę pisać prawdę! Mimo że mieszkam w Holandii, regularnie czytam polską prasę. Zobaczę tę rozmowę w gazecie i jak pan coś przekręci, to się wkurzę.

Ebi wychował się na Zachodzie, gdzie szanuje się prasę. Tymczasem podczas zgrupowania przed ostatnimi meczami eliminacyjnymi podjudzał Jakuba Błaszczykowskiego, by nie rozmawiał z dziennikarzami. Uważa pan to za poważne zachowanie?

Nie wierzę, że takie zdarzenie miało miejsce. Coś pan zmyśla.

Nie ma pan wrażenia, że od roku Ebi się cofa?

Głupoty pan opowiada. Chłopak przeszedł z ligi hiszpańskiej do angielskiej i to ma być niby krok w tył?

Po zdobyciu gola w meczu z San Marino (2:0) Euzebiusz pokazał dłońmi gest oznaczający zmianę. Niektórzy sądzą, że w ten sposób dawał do zrozumienia selekcjonerowi, że popełnił błąd, trzymając go na ławie. To prawda?

Wiem, co miał na myśli Ebi. Wiem, ale nie powiem (śmiech). Rozmawialiśmy o tym i obiecałem, że nikomu nie zdradzę, o co mu chodziło. OK, dość już tej rozmowy. Żegnam…

 

źródło:wp.pl





Kategoria: (Bolton Wanderers) Autror: okti Data: 29 września 2008

Ebi Smolarek(na zdj.) dostał notę “pięć” w dziesięciopunktowej skali od dziennikarzy SkySports. Polak pojawił się na ostatnie 17 minut w spotkaniu z Manchesterem United i niewiele wniósł do gry Kłusaków.

Najlepsze noty dostali: Wayne Rooney oraz Cristiano Ronaldo. Obaj dostali “ósemki” i obaj też pokonali bramkarza Boltonu Jussiego Jaaskelainiena.

 

źródło:anglia.goal.pl