Pomimo wcześniejszych doniesień na temat niejasnej przyszłości w Boltonie afrykańskich graczy: 27-letniego Senegalczyka El Hadji’ego Dioufa (na zdj.) oraz jego rówieśnika, reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej, Abdoulaye’a Meite, obaj od dziś trenują razem z całą ekipą The Trotters.
Wymienieni gracze opuścili zakończony niedawno obóz przygotowawczy Boltonu w Austrii, ze względu na konieczność występów ze swymi reprezentacjami narodowymi w eliminacjach do MŚ.
Ich sytuacja w klubie różni się bardzo poważnie: Diouf chciałby zmienić barwy klubowe, choć manager Gary Megson nie jest z tej decyzji zadowolony. Problem jednak w tym, iż kluby Premier League, a także lig francuskiej i hiszpańskiej, zainteresowane początkowo Dioufem, ostatnio zupełnie straciły chęć do jego kupna. Bolton wyznaczył wcale nie wygórowaną cenę za Senegalczyka, wynoszącą 5 mln. funtów. Być może Diouf pozostanie więc na Reebok Stadium do momentu wypełnienia kontraktu, ważnego jeszcze przez nadchodzący sezon.
Z kolei Meite stracił zaufanie w oczach Megsona i - chcąc grać - musi zmienić barwy. Na pozyskanie rosłego defensora wciąż liczy manager beniaminka, ekipy Hull City, Phil Brown.
Pozostaje on w ciągłym kontakcie z prezesem Boltonu, Philem Gartsidem. Obaj panowie znają się bardzo dobrze z czasów, gdy Brown asystował byłemu managerowi „Kłusaków”, Samowi Allardyce’owi. Dzięki tym znajomościom, coach popularnych “Tygrysów” ma zamiar dopiąć swego i kupić Meite. Za ex-gracza Olympique Marseille, The Trotters chcą zainkasować 2 mln. funtów. Być może obie strony wreszcie dojdą do porozumienia.
Na dzisiejszym treningu pojawili się także: szwedzki napastnik Johan Elmander (najdroższy zakup w historii klubu), który po udziale z reprezentacją „Trzech Koron” w Euro 2008 powrócił z urlopu, oraz bramkarz Ali Al Habsi, biorący - podobnie do Dioufa i Meite - udział z reprezentacją Omanu w eliminacjach do MŚ.
W najbliższy piątek, Bolton czeka pierwszy z cyklu meczów sparingowych. Tego wieczora przeciwnikiem będzie IV-ligowy zespół Rochdale. Następnego dnia ekipa udaje się do Macclesfield, gdzie tamtejszy, także IV-ligowy zespół, stawi czoła przedstawicielowi ekstraklasy jako drugi.
- Odniosłem wrażenie, że zeszłym sezonie drużynie w pewnym momencie zaczęło brakować sił - powiedział Megson. - Aby więc teraz uniknąć podobnych kłopotów, położyliśmy specjalny nacisk na przygotowanie atletyczne. Doskonałym przykładem prawidłowej sylwetki jest choćby Muamba. To najlepszy wzorzec. Obaj nowi gracze pod względem siłowym prezentują się wybornie i do takiej perfekcji chciałbym doprowadzić całą drużynę - oświadczył Meggo.
Jednocześnie coach Boltonu nie ustaje w poszukiwaniach graczy, mogących przed rozpoczęciem sezonu zasilić skład Boltonu.
źródło: manchestereveningnews.co.uk