Kategoria: (Bolton Wanderers) Autor: okti Data 10 listopada 2008

Gary Cahill(na zdj.) sądzi, że niedawny powrót Boltonu Wanderers do formy jest zasługa menedżera, Gary’ego Megsona. Boss Kłusaków wyprowadził drużynę ze strefy spadkowej po dwóch ostatnich zwycięstwach w lidze.

Jego przyszłość na Reebok Stadium jest nadal wątpliwa, ale kolejne zwycięstwa mogą zapobiec zwolnieniu. Z każdym tygodniem fani w coraz cieplejszych słowach wypowiadają się o menedżerze.

- To irytuje, gdy nie wygrywasz meczów, nie tylko fanów, ale i piłkarzy, a w szczególności menedżera. Możemy grac tak jak przeciwko Hull City. To pokazuje, że personel, trenerzy i piłkarze trzymają się razem. – powiedział Cahill.

- Nigdy nie słyszałeś, by piłkarze narzekali na coś. Żaden z nas nie skarżył się na nic. Dwa ostatnie zwycięstwa i dwa czyste konta pokazują naszą wiarę w menedżera, z którym jestem szczęśliwy. – kończy były piłkarz Aston Villi.

źródło:angielskapilka.com


Polo @ 10 listopada 2008 - 18:42 #

Dla mnie managerem Boltonu może być nawet teściowa Megsona, która żuje gumę. Najważniejsze, abyśmy regularnie zdobywali punkty. Nadchodzi kolejny sprawdzian z Liverpoolem.

okti @ 10 listopada 2008 - 18:53 #

nom a 6 grudnia mecz z Chelsea(Anelka zobaczymy co pokaze i cczy sie bedzie cieszył z gola jak strzeli)

okti @ 10 listopada 2008 - 18:54 #

jak meggo wyleci to mam kandydata nr 2 jest nim John Barnes ktory jest selekcjonerem reprezentacji Jamajki(napewno Gardner byłby szczęsliwy)

beastie @ 11 listopada 2008 - 13:23 #
okti @ 11 listopada 2008 - 14:06 #

jak przegramy z Liverpoolem to pewnie Meggo wyleci ale bede sie cieszył

Musisz być zalogowany aby komentować.