Kategoria: (Bolton Wanderers) Autor: okti Data 29 września 2008

Ebi(na zdj.) ma prawo być wkurzony na dziennikarzy - kiedyś notorycznie przekręcaliście jego wypowiedzi, a potem krytykowaliście go, że grał słabo na EURO 2008. - broni Euzebiusza jego ojciec Włodzimierz, w wywiadzie dla “Przeglądu Sportowego”.

 
Dlaczego pana syn Euzebiusz jest takim odludkiem?

Włodzimierz Smolarek: Słucham? Nie bardzo rozumiem sens pytania.

Już tłumaczę. Ebi z nikim nie rozmawia. Ani z dziennikarzami, ani z kolegami z kadry.

Bzdura. Mój chłopak lubi sobie pogadać podczas zgrupowań z innymi piłkarzami Leo Beenhakkera. Robi to, bo bardzo ich szanuje. A że nie gada z mediami? Nie dziwię mu się.

Teraz to ja pana nie rozumiem.

Ebi ma prawo być wkurzony na dziennikarzy - kiedyś notorycznie przekręcaliście jego wypowiedzi, a potem krytykowaliście go, że grał słabo na EURO 2008.

Ale przecież to była uzasadniona krytyka. Euzebiusz miał być liderem drużyny, a tymczasem kompletnie zawiódł.

Zgadzam się, że na turnieju w Austrii zagrał słabiej, wypadł poniżej oczekiwań. Jednak czy to była tylko jego wina? Nie, bo nie wystawiano go na swojej pozycji.

Czyli winny jest Leo Beenhakker?

Ja tego nie powiedziałem. Proszę nie wkładać mi takich wypowiedzi w usta.

Ale pan to zasugerował.

Nic nie sugerowałem. Proszę pisać prawdę! Mimo że mieszkam w Holandii, regularnie czytam polską prasę. Zobaczę tę rozmowę w gazecie i jak pan coś przekręci, to się wkurzę.

Ebi wychował się na Zachodzie, gdzie szanuje się prasę. Tymczasem podczas zgrupowania przed ostatnimi meczami eliminacyjnymi podjudzał Jakuba Błaszczykowskiego, by nie rozmawiał z dziennikarzami. Uważa pan to za poważne zachowanie?

Nie wierzę, że takie zdarzenie miało miejsce. Coś pan zmyśla.

Nie ma pan wrażenia, że od roku Ebi się cofa?

Głupoty pan opowiada. Chłopak przeszedł z ligi hiszpańskiej do angielskiej i to ma być niby krok w tył?

Po zdobyciu gola w meczu z San Marino (2:0) Euzebiusz pokazał dłońmi gest oznaczający zmianę. Niektórzy sądzą, że w ten sposób dawał do zrozumienia selekcjonerowi, że popełnił błąd, trzymając go na ławie. To prawda?

Wiem, co miał na myśli Ebi. Wiem, ale nie powiem (śmiech). Rozmawialiśmy o tym i obiecałem, że nikomu nie zdradzę, o co mu chodziło. OK, dość już tej rozmowy. Żegnam…

 

źródło:wp.pl


okti @ 29 września 2008 - 13:10 #

ciekawe co mial na mysli nasz Ebi

Polo @ 29 września 2008 - 13:11 #

Ale się czepiają te gryzipióry!! Wystarczy raz im sprzedać „blachę w czoło”, by przestali się mądrzyć, to od razu z zemsty próbują zjeść człowieka razem z butami…

kotan @ 29 września 2008 - 16:24 #

Media…. wscipstwo, wscipstow i jeszcze raz wscipstwo

Musisz być zalogowany aby komentować.