Kategoria: (Bolton Wanderers) Autor: Polo Data 25 września 2008

Obrońca francuskiego Olympique Lyon, 25-letni John Mensah (na zdj.) wyznał, iż gra w angielskiej Premier League jest jego marzeniem i przeznaczeniem.

Reprezentant Ghany zasilił szeregi Lyon zaledwie parę miesięcy temu, lecz mimo to coraz głośniej zaczyna mówić o chęci gry na Wyspach.

Zanim Mensah podpisał w lipcu tego roku kontrakt z drużyną mistrza Francji, przenosząc się tam z Rennes, ubiegały się o niego liczne ekipy Premiership, m.in. Wigan, Portsmouth, Bolton, Blackburn i West Ham.

Mający na koncie 32 występy w reprezentacji Ghany środkowy obrońca, zmienił jednak swój punkt widzenia twierdząc, iż to właśnie liga angielska jest tą, w której najbardziej chciałby występować.

- Dla każdego obrońcy marzeniem jest sprawdzić się w Premier League - powiedział Mensah dla skysports.com - dopiero tu walczy się z najlepszymi drużynami, w których występują najlepsi napastnicy świata.

- Premiership jest moim przeznaczeniem - podsumował.

Mensah latem tego roku podpisał z Olympique Lyon pięcioletni kontrakt, a poprzedni klub zainkasował za Ghańczyka 6,7 mln. funtów (8,4 mln.euro).

źródło: skysports.com


Piter @ 25 września 2008 - 18:22 #

kotan w sprawie forum pisz na GG:
10190075 ustalimy co i jak :)

kotan @ 25 września 2008 - 18:54 #

ok czekam az bedziesz dostepny :)

kotan @ 25 września 2008 - 18:54 #

Widzialbym go dobrze w naszym klubie ale mysle ze to malo prawdopodobne po starcie sezonu :)

Piter @ 25 września 2008 - 20:44 #

dobra sprawa z forum zalatwiona :D

czeka gotowe na nowa strone :]

Polo @ 26 września 2008 - 10:21 #

Teraz ja muszę się wykazać i jak najszybciej uruchomić tę nową stronę :)) Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach, bo praktycznie wszystko jest już gotowe, lecz musimy wyeliminować sporo pojawiających się problemów technicznych :(( Zrobimy to najszybciej, jak tylko można. Pzdr.

strumyk1407 @ 26 września 2008 - 17:48 #

czekamy z niecierpliwoscią ;]

okti @ 26 września 2008 - 19:34 #

no wlasnie

chce zeby Mensah zastapil u nas A.O’Briena

Musisz być zalogowany aby komentować.