Dodane przez: Polo, 26 grudnia 2009 o godz. 17:53
Drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia, w tzw. Boxing Day, tradycyjnie rozegrano część spotkań XIX kolejki Premier League.
Drużyna Boltonu wybrała się do Burnley, gdzie na obiekcie Turf Moor miała za zadanie zdobyć bezcenne punkty, potrzebne do wydostania się ze strefy spadkowej. Nie doszedł bowiem do skutku ostatni mecz z Wigan Athletic, odwołany ze względu na oblodzoną płytę DW Stadium.
Podopieczni managera Gary'ego Megsona wystąpili osłabieni brakiem zawieszonego za pięć żółtych kartek pomocnika Fabrice'a Muamby oraz kontuzjowanego Gavina McCanna. Drużynę czekało poważne zadanie wywiezienia z niezwykle trudnego terenu jakiejkolwiek zdobyczy punktowej. „Na tarczy" wyjeżdżały stąd bowiem tak uznane firmy, jak Manchester Utd. czy Arsenal. Dodatkowego smaczku sobotniej rywalizacji dodawał fakt prowadzenia ekipy The Clarets przez dawnego napastnika Boltonu, Owena Coyle'a.
Pierwszą część pojedynku lokalnych rywali lepiej rozegrali goście. W 21 min. bardzo groźnym strzałem popisał się kapitan Boltonu, Kevin Davies, nieznacznie chybiając celu.
Minutę później powinno być jednak 1:0 dla gospodarzy. Katastrofalny błąd popełnił słabiutki tego popołudnia Zat Knight, lecz znakomitej sytuacji nie potrafił wykorzystać napastnik Steven Fletcher.
W 29 min. goście objęli prowadzenie. Rzut wolny na 28 metrze wywalczył Davies a Matt Taylor popisał się kapitalnym uderzeniem z dystansu, po którym piłka wylądowała w okienku bramki bezradnego Briana Jensena.
Gospodarze zdecydowanie ruszyli do natarcia, by szybko zdobyć wyrównanie, lecz prezentująca się jeszcze wtedy w miarę poprawnie linia obrony Boltonu potrafiła zachować czyste konto. Na dodatek niewiele brakowało, by tuż przed przerwą The Trotters podwyższyli prowadzenie. Davies ograł dwóch obrońców Burnley i podał do Taylora, który natychmiast wypuścił piłkę do Ivana Klasnicia. Reprezentant Chorwacji miał jednak zbyt mało miejsca, by skutecznie uderzyć i futbolówka padła łupem Jensena.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego akcentu gospodarzy. W 50 min. potężną „bombę" posłał Kevin McDonald. Po uderzeniu szkockiego pomocnika, piłka odbiła się od wewnętrznej strony poprzeczki i wyszła w pole. Czyhającego na dobitkę aktywnego Davida Nugenta powstrzymał gwizdek arbitra Chrisa Foy'a, sygnalizującego pozycję spaloną.
Zaraz potem doskonałej sytuacji nie wykorzystał Taylor. Gdyby po akcji Daviesa z Chung-Yongiem przymierzył nieco dokładniej, mogło być już „po herbacie". A tak, w 56 min. gospodarze doprowadzili do remisu.
Po dośrodkowaniu Wade'a Elliotta, gasnących w oczach obrońców The Trotters „przeskoczył" wszędobylski Nugent, pakując strzałem głową piłkę w bramce Jussi'ego Jaaskelainena. Od tej chwili, gra „Kłusaków" zaczęła wyglądać coraz gorzej.
W 71 min. bramkę mógł zdobyć Chris Eagles a w 75 i 81, wyjątkowo aktywny lecz potwornie nieskuteczny Nugent. Gospodarzom nie udało się jednak wykorzystać wyjątkowo marnej dyspozycji linii obronnych Boltonu i wynik remisowy utrzymał się do końcowego gwizdka arbitra.
Cieszy punkt, zdobyty na trudnym terenie, lecz martwi wyjątkowo zmienna forma drużyny The Trotters. Gdyby goście zaprezentowali choć niewielką część tego, co pokazali w spotkaniu z West Ham, wynik pojedynku na Turf Moor mógłby być dla ekipy Megsona dużo korzystniejszy. Biorąc jednak pod uwagę przebieg drugiej części spotkania, Bolton może mówić o sporym szczęściu, doważąc do końca cenny remis.
XIX kolejka Premier League; Turf Moor; 26 grudnia 2009r.
Burnley FC - Bolton Wanderers - 1:1 (0:1); bramki: Nugent 56 - Taylor 29.
BFC: Jensen - Mears, Duff, Bikey, Jordan - McDonald, Alexander, Elliott, Eagles - Nugent, Fletcher (80 Blake).
BW: Jaaskelainen - Steinsson, Cahill, Knight, Robinson - Basham, Cohen, Chung-Yong (73 Gardner), Taylor - K.Davies, Klasnić (67 M.Davies).
Widzów 21.761, sędziował Chris Foy.
http://www.meczyki.pl/skroty/4193/burnely_bolton_11.html
tutaj skrót do spotkania , ale najlepszy i tak był komentator
Mozna sie cieszyc ze mamy naprawde bardzo dobrego bramkarza i dziwi mnie to ze Jussi nie grał w jakims wielkim klubie bo broni fenomenalnie
cieszyc moze jedynie punkt, bo gra (zwlaszcza w drugiej polowie) juz nie... Obrona, a zwlaszcza Knight i Robinson - fatalnie
W ogole cala ekipa grala jakos "bez jaj". Oby popojutrze z Hull bylo lepiej
| Lp | Drużyna | M | P |
|---|---|---|---|
| 1 | Arsenal | 0 | 0 |
| ... | Aston Villa | 0 | 0 |
| ... | Birmingham City | 0 | 0 |
| ... | Blackburn | 0 | 0 |
| ... | Blackpool FC | 0 | 0 |
| ... | Bolton | 0 | 0 |
Czy w trakcie pre-touru, Bolton powinien mieć za przeciwników silniejszych rywali?
Shoutbox odświeża się automatycznie co 60 sekund i wyświetla 20 najnowszych wpisów.
Aby korzystać z shoutboxa musisz być zalogowany.
Redakcja bolton-wanderers.pl zaprasza wszystkich chętnych do współpracy! Każdy, kto czuje w sobie żyłkę dziennikarską, posiada umiejętność pisania poprawną polszczyzną, zna w sposób wystarczający język angielski (potrzebny w przypadku tłumaczenia tekstów ze stron anglojęzycznych) i jest dyspozycyjny czasowo, będzie mile widziany w gronie redakcyjnym naszej strony!! Szczególnie poszukujemy chętnych do prowadzenia tekstowej relacji live. Zapraszamy!!
Kod do wklejenia na stronie:
<a href="http://bolton-wanderers.pl/">
<img src="http://bolton-wanderers.pl/reklama/banner.jpg"
alt="Banner Bolton-Wanderers.pl"/></a>
Kod do wklejenia na stronie:
<a href="http://bolton-wanderers.pl/">
<img src="http://bolton-wanderers.pl/reklama/button.gif"
alt="Button Bolton-Wanderers.pl"/></a>