Dodane przez: Polo, 21 lutego 2010 o godz. 15:41
Walcząca o utrzymanie się w Premier League ekipa Bolton Wanderers, nie sprostała w niedzielne popołudnie drużynie Blackburn Rovers, ulegając na Ewood Park aż 0:3. Podopieczni managera Sama Allardyce'a od pierwszych do ostatnich minut posiadali inicjatywę i pokonali The Trotters w sposób niezagrożony...
O ile porażka z bardzo dobrze prezentującym się w obecnym sezonie na własnym boisku Blackburn byłaby do zrozumienia, to jej styl może stanowić dla managera Boltonu Owena Coyle'a bardzo poważne powody do zmartwienia.
Dużo słabiej zaprezentowała się linia obrony „Kłusaków". W 27 minucie, wybitnie nieudolne podanie Zata Knighta do bramkarza Jussi'ego Jaaskelainena nieomal zakończyło się stratą bramki. Na szczęście fiński goalkeeper Boltonu uprzedził czyhającego Davida Hoiletta. Dwie minuty później, rosły defensor ponownie po swym błędzie zmusił Jaaskelainena do wysiłku
Tymczasem gospodarze konsekwentnie grali swoje i raz po raz zapuszczali się na pole karne The Trotters. Goście mieli jednak swą szansę na objęcie prowadzenia. W 41 min. Lee Chung-Yong wypatrzył w polu karnym nieobstawionego Matta Taylora, lecz będący od dłuższego czasu kompletnie bez formy pomocnik nie zdołał pokonać Paula Robinsona.
60 sekund później było już 1:0 dla Rovers. Hoilett posłał dokładną piłkę w pole karne, którą przejął Morten Gamst Pedersen. Norweski pomocnik zdołał skierować ją do Nikoli Kalinicia, który wykorzystał błąd Knighta i umieścił piłkę w siatce obok zasłoniętego Jaaskelainena.
Bramka „do szatni" wyraźnie podłamała graczy Boltonu. W przerwie Coyle najwyraźniej starał się podbudować swych podopiecznych, gdyż pierwsze minuty po rozpoczęciu gry mogły się w wykonaniu The Trotters podobać. W 49 min. wymarzonej okazji do wyrównania nie wykorzystał Ricardo Gardner, który po akcji Taylora nieznacznie przegrał wyścig do piłki z goalkeeperem gospodarzy.
Kiedy boiskowy zegar zbliżał się do 60 minuty, Coyle zdecydował się wpuścić na plac gry Vladimira Weissa i Marka Daviesa w miejsce bezbarwnych Taylora i Fabrice'a Muamby. Dziesięć minut później, na boisku pojawił się rekonwalescent Ivan Klasnić, zmieniając niewidocznego Johana Elmandera i stało się jasne, iż coach Boltonu zamierza postawić wszystko na jedną kartę. Niestety, zamiast wyrównania, goście stracili drugą bramkę.
Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, błąd popełnił Gardner, nieczysto trafiając w piłkę. Prezent wykorzystał rezerwowy Jason Roberts, uderzając z bliska nie do obrony.
Dziesięć minut później załamanych gości dobił Gael Givet, celnie główkując po dośrodkowaniu El Hadji Dioufa i kolejnym błędzie obrońców The Trotters. Tym razem nie popisał się Paul Robinson, nie potrafiąc przeciąć stosunkowo łatwej piłki.
Wynik do końca nie uległ już zmianie, choć wysunięty Klasnić próbował „szarpać" aż do końcowego gwizdka arbitra.
Sytuacja Boltonu rysuje się więc w coraz ciemniejszych barwach, a nad głową managera Owena Coyle'a zaczynają zbierać się czarne chmury... Najbliższe dwa spotkania „Kłusaki" rozegrają na Reebok Stadium i jeśli wciąż marzą o pozostaniu w Premier League, nie mogą sobie w nich pozwolić na stratę choćby punkciku...
XXVII kolejka Premier League; Ewood Park, niedziela, 21 lutego 2010r.
Blackburn Rovers - Bolton Wanderers - 3:0 (1:0); bramki: Kalinić 41, Roberts 73, Givet 84.
BR.: Robinson - Givet, Nelsen (38 Grella), Olsson, Salgado - Pedersen, Nzonzi, Andrews, Diouf - Kalinić (87 Dunn), Hoilett (60 Roberts).
BW.: Jaaskelainen - Steinsson (ż), Ricketts, Knight, Robinson - Muamba (59 M.Davies), Taylor (59 Weiss), Gardner, Chung-Yong - Elmander (69 Klasnić), K.Davies.
Widzów 23.888, sędziował Chris Foy.
to prawda, Samuel i Shittu powinni dostac swe szanse... Coyle chyba zbyt kurczowo trzyma sie konkretnych nazwisk, a na przyklad Knight juz po raz kolejny nie daje rady... Potrafie jedynie zrozumiec fakt dosc rzadkiego wykorzystywania Weissa i Wilshere'a. Po prostu trzeba grac swoimi a nie wypozyczonymi graczami, ktorzy z koncem sezonu odejda... Teraz jednak - jesli sa naprawde dobrzy - powinni grac i uratowac dla nas ekstraklase!
jaaa ale obskoczylismy pieknie jak anpsiane cisneli nasz praiwe ciagle dlatego ja ciagle sie "pruje" o ta obrone : kighta nie lubie od samego poczatku i te jego sambouje,robinson tak samo obrona slabiutko,cala lawka dobrych ludzi i nie graliii ajjjjjjj COYLE stary masz problem!!
ja mam pytanie gdzie jest Samuel na lewa obrone gdzie jest Shittu na srodek zamiast kaleki Knighta?Z taka gra przegramy z Wigan i Wolves a nawet z WHU
oj, rety rety, chyba nie bedzie na koniec sezonu fety... 
| Lp | Drużyna | M | P |
|---|---|---|---|
| 1 | Arsenal | 0 | 0 |
| ... | Aston Villa | 0 | 0 |
| ... | Birmingham City | 0 | 0 |
| ... | Blackburn | 0 | 0 |
| ... | Blackpool FC | 0 | 0 |
| ... | Bolton | 0 | 0 |
Czy w trakcie pre-touru, Bolton powinien mieć za przeciwników silniejszych rywali?
Shoutbox odświeża się automatycznie co 60 sekund i wyświetla 20 najnowszych wpisów.
Aby korzystać z shoutboxa musisz być zalogowany.
Redakcja bolton-wanderers.pl zaprasza wszystkich chętnych do współpracy! Każdy, kto czuje w sobie żyłkę dziennikarską, posiada umiejętność pisania poprawną polszczyzną, zna w sposób wystarczający język angielski (potrzebny w przypadku tłumaczenia tekstów ze stron anglojęzycznych) i jest dyspozycyjny czasowo, będzie mile widziany w gronie redakcyjnym naszej strony!! Szczególnie poszukujemy chętnych do prowadzenia tekstowej relacji live. Zapraszamy!!
Kod do wklejenia na stronie:
<a href="http://bolton-wanderers.pl/">
<img src="http://bolton-wanderers.pl/reklama/banner.jpg"
alt="Banner Bolton-Wanderers.pl"/></a>
Kod do wklejenia na stronie:
<a href="http://bolton-wanderers.pl/">
<img src="http://bolton-wanderers.pl/reklama/button.gif"
alt="Button Bolton-Wanderers.pl"/></a>