Dodane przez: Polo, 17 stycznia 2010 o godz. 20:23
Pierwszy mecz Owena Coyle'a w roli nowego managera Boltonu nie przyniósł po cichu oczekiwanej sensacji. Walczący o mistrzowski tytuł stołeczny Arsenal zasłużenie pokonał na Reebok Stadium ekipę The Trotters 2:0, lecz gdyby gospodarze nieco lepiej ustawili swoje celowniki, wynik spotkania mógłby być nieco inny.
Zmiany na stanowisku managera wyraźnie ożywiły ekipę Boltonu. Pierwsze dwadzieścia pięć minut spotkania z Arsenalem ukazało całkowicie odmienne oblicze drużyny. „Kłusaki" atakowały z pasją i w 22 min. Ivan Klasnić o mało nie pokonał kąśliwym strzałem Manuela Almunii.
Prowadzący ekipę stołecznych „Kanonierów" manager Arsene Wenger nie na darmo przed spotkaniem ostrzegał swych podopiecznych, by nie zamierzali lekceważyć drużyny gospodarzy. Słowa szkoleniowca najbardziej wziął sobie do serca rekonwalescent Cesc Fabregas. Wraz z Eduardo da Silvą przeprowadził w 28 min. akcję, dającą ich drużynie prowadzenie. Popisowe, dwójkowe zagranie zakończone zostało precyzyjnym strzałem Hiszpana w prawy, dolny róg bramki Jussi'ego Jaaskelainena.
Następne paręnaście minut należało zdecydowanie do drużyny „Kanonierów". Dopiero tuż przed przerwą, Bolton stworzył sobie realną szansę zdobycia wyrównania. Główkowy pojedynek Kevina Daviesa z Thomasem Vermaelenem wygrał kapitan The Trotters, kierując piłkę do Klasnicia. Chorwat poradził sobie z Williamem Gallasem, lecz jego strzał był zbyt słaby, by móc zaskoczyć Almunię.
Początek drugiej części spotkania przyniósł zdecydowany atak Boltonu i dwie, doskonałe akcje bramkowe. W 48 min. Gretar Steinsson uruchomił podaniem Lee Chung-Yonga, który kapitalnie zagrał do Matta Taylora. Niestety, pomocnik „Kłusaków" spoźnił się nieco z uderzeniem. Minutę później reprezentant Korei Pdn. popisał się kolejnym zagraniem, którego tym razem nie potrafił wykorzystać Tamir Cohen.
Tymczasem goście stopniowo zaczęli dochodzić „do siebie" i powoli przejmować inicjatywę. Coraz groźniej zaczęli atakować Andriej Arszawin, Tomas Rosicky i Eduardo.
W 63 min. Arsene Wenger wykazał się wielką intuicją, zmieniając debiutującego, 19-letniego Craiga Eastmonda na Frana Meridę. Kwadrans później, hiszpański pomocnik zakończył akcję duetu Fabregas - Eduardo i mimo interwencji Zata Knighta, po raz drugi ulokował piłkę w siatce bramki gospodarzy.
Podopieczni managera Owena Coyle'a zdali sobie sprawę, iż w spotkaniu z „Kanonierami" stracili szanse na punktową zdobycz i tempo meczu wyraźnie spadło.
Debiut nowego szkoleniowca drużyny z Reebok Stadium nie wypadł więc zbyt okazale. Na dodatek w środę drużynę czeka powtórna konfrontacja z ekipą The Gunners, tym razem na Emirates Stadium. Pozostaje mieć nadzieję, iż bez względu na wynik dwumeczu z walczącym o tytuł mistrza Anglii Arsenalem, praca szkoleniowa Owena Coyle'a niebawem przyniesie spodziewane efekty, a Bolton wydostanie się ze strefy spadkowej.
XXII kolejka Premier League; Reebok Stadium, 17 stycznia 2010r.
Bolton Wanderers - Arsenal Londyn - 0:2 (0:1); bramki: Fabregas 28, Merida 78.
BW: Jaaskelainen - Steinsson, Knight, Cahill, Robinson (ż) - Chung-Yong, Cohen (80 Gardner), Taylor, Muamba (61 McCann) - K.Davies, Klasnić (80 Elmander).
AL: Almunia - Traore, Gallas, Vermaelen (ż), Sagna - Rosicky (ż, 74 Clichy), Fabregas, Diaby, Eastmond (63 Merida) - Arshavin, Eduardo (84 Vela).
Widzów 23.893, sędziował Phil Dowd.
W tym meczu mielismy pecha poniewaz powinnismy wygrac ten mecz 4-2 bo gralismy naprawde dobrze z bardzo dobrym rywalem jak tak bedziemy grac dalej to spokonie pokonamy te słabsze zespoły typu Sunderland czy Aston Villa a moze nawet Tottenham
Nie ma co panikowac troche akcji kleili nasi to juz przeszlosc nastepny mecz 20 3ba grac i dzialac , Arsenal to czolowka MY zaslugujemy na srodek tabeli nie ma co panikowac moim zdaniem heheh ...dobra 20 nastepny mecz pzdr
WIERZE ze damy rade 20 gramy dalej OLE!;)wywiad z naszym kołczem
http://www.skysports.com/story/0,19528,11095_5867542,00.html
jak to mowia "pierwsze koty za ploty"... Liczylem na remis, lecz - jak widac - nasza ekipa prezentuje sie aktualnie slabiutko i nie ma co liczyc na wyniki, notowane jeszcze trzy sezony temu
Walczmy wiec o pozostanie w Premier League i miejmy nadzieje, ze Coyle bedzie potrafil odbudowac team na podobienstwo tego, ktory stworzyl Allardyce...
| Lp | Drużyna | M | P |
|---|---|---|---|
| 1 | Arsenal | 0 | 0 |
| ... | Aston Villa | 0 | 0 |
| ... | Birmingham City | 0 | 0 |
| ... | Blackburn | 0 | 0 |
| ... | Blackpool FC | 0 | 0 |
| ... | Bolton | 0 | 0 |
Czy w trakcie pre-touru, Bolton powinien mieć za przeciwników silniejszych rywali?
Shoutbox odświeża się automatycznie co 60 sekund i wyświetla 20 najnowszych wpisów.
Aby korzystać z shoutboxa musisz być zalogowany.
Redakcja bolton-wanderers.pl zaprasza wszystkich chętnych do współpracy! Każdy, kto czuje w sobie żyłkę dziennikarską, posiada umiejętność pisania poprawną polszczyzną, zna w sposób wystarczający język angielski (potrzebny w przypadku tłumaczenia tekstów ze stron anglojęzycznych) i jest dyspozycyjny czasowo, będzie mile widziany w gronie redakcyjnym naszej strony!! Szczególnie poszukujemy chętnych do prowadzenia tekstowej relacji live. Zapraszamy!!
Kod do wklejenia na stronie:
<a href="http://bolton-wanderers.pl/">
<img src="http://bolton-wanderers.pl/reklama/banner.jpg"
alt="Banner Bolton-Wanderers.pl"/></a>
Kod do wklejenia na stronie:
<a href="http://bolton-wanderers.pl/">
<img src="http://bolton-wanderers.pl/reklama/button.gif"
alt="Button Bolton-Wanderers.pl"/></a>